Wróć do katalogu

No Room For You, czyli historia pewnej piosenki

Przemyślenia o tym, jak jedna, niby prosta piosenka, może utkwić w głowie, przywołując czasem i wymyślone retrospekcje.

borsukoff, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Są takie wydarzenia, są takie wytwory ludzkiej działalności, które to, choć wyjątkowe i często wartościowe, jawią się niczym meteoryty. Są przez chwilę tylko po to, aby zniknąć z horyzontu, może nawet z pamięci. Bywają też, co oczywiste, i tacy ludzie. Czasem ci ludzie mają do zagrania jakąś rolę, na przykład pierwszej kochanki czy aktora znanego przede wszystkim z jednej roli. I może to być zarówno Stanisław Mikulski, jak i aktor grający Ridge’a Forestera w „Modzie Na Sukces”. Czy wdzięczna rola? Czy rzeczywiście są to postacie i wydarzenia chwilowe i nieistotne po tygodniach, miesiącach, latach? Trudne pytanie, ocierające się nieco o sens egzystencji, jeśli ma ona sens…

Nie będę wypowiadał się na temat pierwszej kochanki, nie tym razem. Innego razu też nie będzie, bo sam nie wiem, która była tą pierwszą… Nie chcę też wspominać jakiegoś mniej lub bardziej podrzędnego serialowego aktora. To chyba nie dla mnie…

Chcę przypomnieć historię pewnej piosenki, piosenki w pewnych kręgach kultowej (to oklepane i tak naprawdę niewiele mówiące określenie akurat tutaj jest jak najbardziej właściwym). No Room For You — utwór sprzed jakichś trzydziestu lat, którego nie wydano na „prawdziwej” płycie nawet czasach, gdy takie granie było nie tylko modne, ale i promowane przez media.

Punk & Disorderly — w czasach przed internetowych to właśnie kompilacje muzyczne wydawane na winylu czy też na kasecie były dla rzeszy potencjalnych i zadeklarowanych fanów informacją o tym, że gdzieś jest jakiś zespół, którego wcześniej nie poznaliśmy. Do jednych z najważniejszych zalicza się wciąż składanka, która już po okładce (zdjęcie kilku punków z efektownymi, kilkudziesięciocentymetrowymi irokezami) zachęcała, aby zapoznać się z zawartością muzyczną. Na tejże płycie (w…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych