Nordmar roz. 2. cz. 1 "Besma"
Roz. 1. http://www.opowiadania.pl/main.php?id=showitem&item=71981
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Ból nie do zniesienia… rwący, promieniujący od samych kości… mdłości i zawroty głowy… i to oślepiające słońce… Dlaczego o takich doznaniach podróży teleportem nikt nie wspominał w książkach? Apolonia oparła się na rękach i przez chwile próbowała przywyknąć do klimatu, który diametralnie różnił się od tego w okolicach klasztoru. Natychmiast zrobiło jej się gorąco, ale nie mogła nic z tym zrobić. Jej suknia była za gruba, a przecież nie mogła chodzić nago. Podróżowanie w praktyce znacznie różni się od teorii- jest wiele rzeczy, o których można zapomnieć. Westchnęła głęboko i mimo zmęczenia zebrała się z ziemi. Otrzepała suknię, zakurzoną od klepiska. Znajdowała się obok teleportu, który dawno już nie był używany. Popękał w kilku miejscach. Chyba też okoliczna ludność nie wiedziała, do czego służył. Można było rozpoznać to po zapachu uryny i porozrzucanych wokoło butelkach po piwie. Dziewczyna zgarnęła swój plecak z ziemi, zarzuciła go na plecy. Pokaleczona, spocona i podirytowana przedarła się przez wysokie chaszcze do drogi. Mapa wskazywała na to, że Besma była kilka godzin piechotę stąd. Nie powinno być tak źle. Droga była znacznie przyjemniejsza, niż Apolonia przypuszczała… Wokoło unosił się specyficzny zapach, który pamiętała jeszcze z dzieciństwa, a który zapewne nikogo innego nie wprawiłby w zadumę- Łagodny aromat świeżo koszonej trawa, intensywna woń żywicy z pobliskiego lasu! Chociaż słońce raziło ostrym światłem, lekka bryza rozładowywała napięcie. Nawet nie czuło się pieczenia skóry. Otoczenie także rozluźniało. Soczysto zielone krzewy, wyśpiewujące ptaki, bzyczące owady. To miejsce musiało być swoista oazą, skoro większość Królestwa spłonęła w czasie wojny. Gdzieś z oddali zaczął dobiegać odgłos końskich kopyt. Zza zakrętu, za plecami Apolonii wyłoniła się rozchichotana fura z sianem. Na niej grupka nastolatków wieziona przez jeszcze weselszego wieśniaka. Ich donośny śmiech rozchodził się na całą okolicę. Minęli przechodnia i odjechali kawałek dalej. Lato w pełni, a Besma to swego rodzaju kurort, nie ma się czemu dziwić, że młodzież się bawi. Apolonia z pewnością nie pozwoliłaby swoim dzieciom, gdyby kiedykolwiek miała, na taką zabawę. To niemoralne i są przecież lepsze rozrywki, niż leżenie w sianie z chłopcami. Nagle rozległ się donośny gwizd. Nawet Apolonia zwróciła wzrok w tamtym kierunku. Wóz zatrzymał się w miejscu, konie zaprychały nozdrzami. Osoby na furze zamieniły ze sobą parę zdań. W końcu jeden chłopak, wyglądający na znacznie starszego, niż był w rzeczywistości, zeskoczył z siana. Rozprostował imponujące skrzydła i zatrzepotał nimi w powietrzu.
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil nache
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…