Nowa
Opowiadanie o wampirach. Pod ocenę idzie prolog i początek I rozdziału. Pozytywne opinie = kontynuacja Negatywne = za jakiś czas znów spróbuję.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Prolog
To stało się tak nagle. Pamiętam tylko, że szłam sobie spacerkiem przez miasto. Nagle zauważyłam, że coś spadło z dachu wieżowca w uliczkę obok mnie. Spojrzałam w górę, lecz wieżowiec wyglądał normalnie. Cóż, pomyślałam, że coś mi się przewidziało. Nagle w tejże uliczce usłyszałam cichy pomruk. To mógł być kot. I wtedy zrobiłam najgłupszą rzecz w tamtym życiu. Chociaż, teraz, gdy sobie już wszystko poukładałam, wcale nie żałuję tej decyzji. Wszystko sprowadziło się do ruszenia w stronę dziwnego odgłosu i spojrzenia za wielki kontener na śmieci. Zobaczyłam tylko bladą twarz i długie, ostre kły wystające z krwistoczerwonych ust. Umarłam...
Rozdział I
... A przynajmniej tak mi się wydawało. Chociaż... Myślę, że przez te kilka sekund, nim klątwa opanowała moje ciało i duszę, faktycznie byłam w uścisku śmierci. A potem spałam snem martwego... Irytujące jest to, że gdy się zbudziłam, a właściwie - wróciłam do świata żywych – zobaczyłam tą samą twarz, co przed śmiercią. - Witaj w naszym świecie! - powitało mnie to Coś, co stało nade mną. Domyślałam się, że to jakieś stworzenie fantastyczne, w dodatku rodem z horroru. Ta twarz... Musiałam mieć nietęgą minę, bo potwór znów się odezwał – Wszystko będzie dobrze, nie bój się. Klątwa już cię opanowała. - C-co? Kim jesteś?! - Wampirem. - rzucił stwór, podniósł mnie z łóżka i zaprowadził do pokoju obok. - Spójrz! Spojrzałam w lustro i zobaczyłam... ścianę naprzeciwko lustra. Odwróciłam wzrok. Po chwili znów spojrzałam. Byłam już pewna: nie odbijam się w lustrze! - Co się stało? Gdzie ja jestem? Czemu tu stoję? Czy to jakiś zły sen? - Nie. To rzeczywistość. Nie odbijasz się w lustrze, jak już pewnie zauważyłaś, ponieważ opanowała cię klątwa wampiryzmu. Masz takie kły jak ja. - wampir zademonstrował ostre zębiska w szerokim, strasznym uśmiechu, a ja dotknęłam zębów. Faktycznie, kły na górze mojej szczęki były bardzo długie. Pomyślałam, że chcę, aby zniknęły; nagle kły zanikły i znów miałam normalne zęby. – Ale o czym my mówimy. Zacznijmy od podstaw. Nazywam się Gareth i to ja wczoraj nałożyłem na ciebie klątwę Tartarusa. Czy, jeśli wolisz, wypiłem twoją krew z zamiarem zmiany cię w wampira. Muszę przyznać, że twoja krew była smaczna. Dawno takiej nie piłem. - Gareth znów się uśmiechnął – Jak ja lubię mówić. A przecież ty się jeszcze nie przedstawiłaś! - Nazywam się... nazywam się... nazywam się Agnieszka – odpowiedziałam niepewnie. - Agnieszka? Ha ha ha! Pospolite imię... My, wampiry, po zmartwychwstaniu otrzymujemy nowe imiona. Każdy wampir może sobie wybrać imię jakie chce, ale najpiękniejsze są gotyckie lub egzotyczne. Naszą tradycją
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Dravic
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…