Wróć do katalogu

Nowa-nieszczęśliwa?cz.3

nowe znajomości...

NaTka, opublikowano , 11 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Stała tak wpatrzona w tego chłopaka. Imienia nie pamiętała, ale był ładny. Nagle doznała mocnego uderzenia. -No chodź! Spóźnimy się- powiedziała Renata i zaczęła iść szybko w stronę szkoły. Pierwsza lekcja...matematyka. -Dzień dobry, jestem Kazimiera Szust- powiedziała matematyczka-Od tego roku jak wiecie jest nowy dyrektor. Dlatego też w tym roku jak i w przyszłym ja będę uczyć was matematyki. W klasie dało się słyszeć jęki. Gracja nie rozumiała dlaczego. Starsza kobieta, wyglądała na bardzo miłą. -Czemu oni tak narzekają?- zapytała Gracja. -Wiesz jaka to jest wiedźma. Nie dość że w twarzy to i z zachowania. Śmieje się jak czarownica. Lubi robić codziennie kartkówki. W ogóle aż mnie ciarki przechodzą jak pomyślę, że będę musiała się z nią męczyć dwa lata-stwierdziła Renata. Gracja nie odpowiedziała. Trochę ją ta wizja wystraszyła. Przez całą lekcję klasa siedziała jak pod miotłą. Gracja nie wiedziała czy tak jest na każdych lekcjach, czy tylko na tej z powodu nauczycielki. Kiedy zadzwonił dzwonek od razu wszyscy zerwali się z ławek i wyszli pędem z klasy. -Co mamy teraz?- spytała Gracja. -Angielski. Z fajną panią, młoda i ogólnie miła. Miałam u niej piątkę-stwierdziła Renia. -Może i mi się uda. W mojej starej szkole ten przedmiot był jednym z moich ulubionych. Renata uśmiechnęła się miło. Kiedy dziewczyny wchodziły na drugie piętro zagadał do nich jakiś chłopak...ten sam na którego Gracja gapiła się bez opamiętania. -Cześć. Jak tam nowa nauczycielka?- zapytał. -Całkiem nieźle. Dzisiaj była miła, ale to dopiero pierwsza lekcja. -No tak- powiedział chłopak, którego imię Gracja przypomniała sobie na angielskim. -Wiem!- krzyknęła zapominając, że jest na lekcji. Pani Raska spojrzała na nią trochę dziwnie, ale nic zwróciła jej uwagi. Ostatnią lekcję jaką mieli był w-f. -Idź sama, ja muszę porozmawiać z Danielem- powiedziała Renata. Daniel to właśnie chłopak który wpadł w oko Gracji. Dziewczyna zobaczyła z daleka Zuzkę. -Poczekajcie na mnie!- krzyknęła za nią. Zuzka i dziewczyna idąca obok niej przystanęły. -Co chcesz?- zapytała oburzonym głosem Zuzka. Dziewczyna stojąca z nią miała na imię Magda. -Możecie mi powiedzieć gdzie jest sala gimnastyczna-spytała uprzejmie. -Raczej nie-odpowiedziała jej niemiło Zuzka- Jak ja nie lubię nowych!- powiedziała do Magdy i obie odeszły od Gracji zostawiając ją samą na korytarzu. Gracja nie miała pojęcia o co chodzi Zuzce. Co ja jej zrobiłam?- myślała. Stała tak i czekała na kogoś, kto pomoże jej dostać się na salę gimnastyczną. Odwróciła się i zobaczyła kolegę z klasy, który miał na imię Grzesiek. -Ej możesz mi powiedzieć, gdzie jest sala gimnastyczna? Tak trudno się tu połapać. -Jasne. Chodź z nami. My też mamy teraz w.f- powiedział uprzejmie. Gracja poszła za chłopakami. Grzesiek wskazał jej szatnię, w której były już jej koleżanki z klasy. -Gdzie ty byłaś?- zapytała Renata kiedy Gracja weszła do szatni. -Nie mogłam znaleźć tej cholernej sali gimnastycznej-powiedziała i spojrzała na Zuzkę i Magdę. Obie zaraz zaczęły coś szeptać sobie na ucho. Gracja pomyślała, że to pewnie o niej ale wcale się tym nie przejęła. -Cześć wszystkim panią-powiedział wysoki mężczyzna. -Dzień dobry-odpowiedziały chórem dziewczyny. -O widzę, że mamy tu nową-powiedział mężczyzna-Ja jestem Piotr Felczewski, a ty? -Gracja-powiedziała uprzejmie. Wiedziała już że ten nauczyciel będzie jej ulubionym. Miły, wysportowany, młody i ogólnie w porządku. Po skończonej lekcji w. fu, która była lekcją organizacyjną(bez ćwiczeń ani żadnych gier)przyszedł czas na... -Chemia?!- zapytała zdziwiona Gracja-W planie nie ma nic napisane o chemii. -Pan Kamiński zawsze coś musi pomylić, taki już jest- powiedziała Renata. Cóż...Chemia była najgorszym przedmiotem jaki znała Gracja. Głupie wzory, cząsteczki, atomy i takie różne. Po prostu masakra! Lekcja jednak nie była taka zła. Miły nauczyciel. -Chyba polubię chemię-stwierdziła Gracja kiedy obie z Renatą wyszły na przerwę. -Jak dla mnie chemia jest świetna. W ogóle nauczyciel debeściak. O jeny!- krzyknęła nagle Renata-Już 11!Sorry,ale dzisiaj będziesz sama wracać. Do jutra!- krzyknęła i pobiegła wzdłuż długiego korytarza... Gracja stała na korytarzu wśród tłumu ludzi. Zeszła schodami do szatni, wzięła kurtkę i wyszła ze szkoły. Dzień był bardzo ponury. Rano nawet padał deszcz. Wszystko było mokre. Dziewczyna poszła w stronę domu. Wiedziała już dobrze gdzie iść. Miała nadzieję że ktoś ją kiedyś oprowadzi po tym dużym osiedlu. -Gracja!- krzyknął ktoś, a dziewczyna raptownie się odwróciła. To była Kaja. -Cześć, co ty tu robisz? Myślałam że mieszkasz na innym osiedlu. -Nie-powiedziała Kaja-Ja mieszkam na Poczwarnej, wczoraj tylko jechałam do Elizy. -Ja też mieszkam na Poczwarnej-powiedziała radośnie Gracja. -To świetnie! Możemy razem chodzić do szkoły. Oczywiście jeśli chcesz-zaproponowała Kaja. -Pewnie że chcę. Masz dzisiaj wolną chwilkę?- spytała Gracja. -Nawet nie chwilkę. Do wieczora siedzę sama na chacie, a co? -Mogłabyś mnie oprowadzić po osiedlu? Powiedzieć co nieco o szkole i ludziach z klasy?- zapytała Gracja. -Jasne! To o której? Może być 16? -Mi pasuje. -Okej. Dziewczyny szły i rozmawiały. Gracja opowiadała o swojej starej szkole, o przyjaciołach. Pod Kaji klatką rozstały się. -To do 16!-krzyknęła Gracja odchodząc w swoją stronę. Kiedy

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych