Nowa-nieszczęśliwa?cz.5
smsy i te takie;)
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Gracja od razu odpisała chłopakowi. Napisała mu, że jest u niej wszystko okej, że czuje się całkiem nie źle a teraz nawet jeszcze lepiej. Zapytała też skąd ma jej numer. Poszła do kuchni wzięła jabłko i znów powróciła do swojego pokoju. Daniel jej odpisał "NIE MOGĘ POWIEDZIEC SKAD MAM TWOJ NUMER,ALE CHYBA NAJWAŻNIEJSZE ZE MAM, NIE?" Gracja odpisała, że bardzo fajnie że do niej napisał. Pisali jeszcze długo o byle czym. Gracja pytała o Zuzkę i o to co Zuzka do niej ma. Daniel powiedział, że zupełnie nie wie, ale może się dowiedzieć. Skończyli smsować przed północą. "Rozmowę" zakończyła Gracja, poszła do łazienki i umyła się szybciutko. Poszła jeszcze do pokoju mamy zobaczyć czy śpi. -Co chciałaś?- spytała mama. -Nic, przyszłam ci powiedzieć dobranoc-powiedziała Gracja. -Dobranoc kochanie-powiedziała kobieta i cała jej buzi w czoło. -Dobranoc mamo-odpowiedziała dziewczyna i wyszła. Wiedziała że w tym domu może liczyć tylko na mamę. Choć czasami i ona nie zwraca na nią najmniejszej uwagi, to dziewczyna ma pewność że matka ją kocha. Nie to co ojciec... Poszła do pokoju i spojrzała jeszcze ostatni raz na komórkę, żeby upewnić się czy nikt do niej nie napisał. Zobaczyła na komórce że ma jedną nie odebraną wiadomość. -To od Marleny- powiedziała do siebie. Przeczytała, a serce zaczęło jej walić jak oszalałe, do oczu napłynęły jej łzy... Nie wierzyła. To nie mogła być prawda! Zadzwoniła szybko do Marleny na komórkę. Dziewczyna odebrała, miała bardzo smutny głos. -Marlena!- krzyknęła Gracja- Marlena powiedz czy to prawda?! -Niestety tak. Jego stan jest bardzo ciężki, nie wiadomo czy z tego wyjdzie-powiedziała cichym, smutnym głosem Marlena. -Boże! Dlaczego?!- Gracja krzyczała coraz głośniej. Była cała we łzach. Nie mogła uwierzyć, że jej najlepszy kolega pociął się przez dziewczynę. Dziewczynę którą kochał. On przecież jej ufał, a ona go zdradziła. -Napisałam ci dlaczego, to naprawdę trudne dla nas wszystkich. Gracja musisz tu przyjechać! Tak bardzo mi ciebie brakuję, przecież Darek to mój przyjaciel! Jak on mógł zrobić sobie coś takiego?!- Marlena też zaczęła krzyczeć. Gracja cała zapłakana nie mogła uwierzyć, nadal nie mogła w to uwierzyć. Tak bardzo żałowała, że nie jest teraz tam z Marleną i że nie może odwiedzić Darka w szpitalu. Dziewczyny rozmawiały jeszcze sporo czasu. Często następowała chwila ciszy, przez która było słychać chlipania i pociągania nosem obu dziewczyn. Gracja nie mogła zasnąć. Całą noc nie spała. Do szkoły poszła nie wyspana. -Coś się stało?- spytała Kaja kiedy dziewczyny szły do szkoły. -Nic-odpowiedziała krótko Gracja. -Przecież widzę, zaufaj mi. Gracja spojrzała na dziewczynę i zaczęła płakać. Opowiedziała Kaji wszystko, całą historię z Darkiem. Kaja bardzo się tym przejęła. Współczuła koleżance, ale nie wiedziała jak jej pomóc. Kiedy dziewczyny rozstawały się pod szkołą Gracja powiedziała: -Tylko nikomu nie mów. -Jasne-odpowiedziała Kaja i weszła do szkoły. Gracja jeszcze chwilę stała przed szkołą i czekała na Renatę. Zadzwonił dzwonek, a Renaty nie było widać. Postanowiła dłużej nie czekać. Odwróciła się i poszła do szkoły. Tylko, że był jeden problem. Nie wiedziała gdzie jest sala techniczna. Nagle ktoś złapał ją za ramię. -O Jezu!- krzyknęła-Ale mnie... -Przestraszyłem cię? Sorrki, ale nie słyszałaś jak wołałem-powiedział Daniel i odsłonił swoje śliczne, równe zęby w szerokim uśmiechu. -Nic się nie stało. Wiesz może gdzie jest sala techniczna?- spytała. -Jasne, mogę cię zaprowadzić jeśli chcesz. -A nie musisz iść na lekcje?- zapytała Gracja. -Nie, mam na później. -No to okej. Szli szybkim krokiem tak aby Gracja nie spóźniła się za mocno za lekcje. Klasa nie była daleko, ale już było dużo po dzwonku. -Dzięki za odprowadzenie- powiedziała i weszła do klasy. Wszyscy spojrzeli na nią raptowni, a nauczycielka zrobiła minę, nie wróżącą niczego dobrego. -Nowa oczywiście się spóźniła-powiedziała kobieta. -Przepraszam, ale ja-zaczęła Gracja, ale nie dokończyła bo w słowo weszła jej Renata wchodząca do klasy. -Przepraszam panią to przeze mnie Gracja się spóźniła. Pewnie na mnie czekała a mi uciekł autobus. Nauczycielka spojrzała na obie dziewczyny i kazała im usiąść.…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil NaTka
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…