Wróć do katalogu

Nowa-nieszczęśliwa?cz.8

spotkanie z przyjaciółmi...

NaTka, opublikowano , 14 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Piotrek siedział na przeciwko Gracji. Dziewczyna w ogóle nic nie mówiła. Patrzyła się w okno. Podziwiała lasy, łąki nie skażone jeszcze jesienią. Piotrek przyglądał jej się uważnie. -Gracja?- spytał w końcu. -Tak? -Powiesz mi co się stało? Przecież widzę, że coś jest nie tak. Przyszłaś do mnie tak szybko i jakaś taka zdenerwowana. Powiedz o co chodzi- nalegał chłopak. -Nic się nie stało. Naprawdę Piotrek nie masz się co o mnie martwić. Ja miewam czasami takie swoje humorki- powiedziała mu dziewczyna. Piotrek uśmiechnął się ciepło. Zadzwoniła Gracji komórka. -To moja mama- powiedziała-Tak? -Gdzie ty jesteś?!- krzyknęła mama do słuchawki. -Jadę do Darka! -Gdzie? Chyba sobie żartujesz! Ojciec powiedział, że wzięłaś rzeczy swoje i wyszłaś! -No właśnie to zrobiłam! Mamo proszę cię ja musze tam jechać! Postaram się wrócić w poniedziałek do szkoły. Mam na późno więc na pewno zdążę- wytłumaczyła Gracja. Matka westchnęła ciężko. -No dobrze. Ale w poniedziałek od razu po szkole wracaj do domu, bo musimy poważnie porozmawiać!- powiedziała stanowczo matka. -Dobrze mamo. Cześć- odpowiedziała dziewczyna rozłączając się. Spojrzała przed siebie. Piotrek patrzył w okno. Po 2 godzinach do ich przedziału wsiadło kilka ludzi. Jakaś kobieta i trzech mężczyzn. -Długo jeszcze?- zapytał Piotrek. -Jeszcze kilka przystanków. Chyba ze trzy- odpowiedziała Gracja. Zauważyła, że od dłuższego czasu jeden z mężczyzn patrzy na nią. Po 10 minutach Gracja wstała i poszła do toalety na końcu wagonu. -Zaraz przyjdę- powiedziała do Piotrka wychodząc. Przecisnęła się przez kobietę i mężczyzn. Czuła jak ten jeden patrzy się na nią. Czuła się jakoś dziwnie. Idąc "korytarzem" obejrzała się do tyłu i zobaczyła że mężczyzna idzie za nią. Zlękła się trochę, ale na korytarzu było kilkoro ludzi więc była pewna że nic się jej nie stanie. Słońce już kilka minut temu zaszło i robiło się ciemno. W pociągu świeciły się już światła. Gracja stanęła przed toaletą i lekko zapukała. Nikt się nie odezwał więc stanowczo weszła. W kibelku nie świeciło się światło, a szyby były przyciemniane. Gracja spojrzała w lusterku żeby się sobie przyjrzeć. Nagle do kabiny wszedł ten mężczyzna. Gracja spojrzała na niego ze strachem. -Cześć mała. Jeszcze nie zdjęłaś majteczek? Zaraz ci pomogę- powiedział obleśnym głosem, a Gracja krzyknęła. Facet rzucił się na nią i przydusił ją do ściany. -Zostaw mnie debilu!- krzyknęła, a mężczyzna nie zwracał na to uwagi. Szybko rozpiął swój rozporek. Gracja nie miała z nim szans. Był silniejszy. Bała się, że to już koniec... Gracja kopała i krzyczała. Facet swoją obleśną łapą macał ją wszędzie i szeptał różne obleśne słówka. -No no mała. Niezły tyłeczek. Robiłaś już to?! -Spie*dalaj!- wrzeszczała. Łzy zaczęły jej napływać do oczu. -Nie robiłaś tego? Nie bój się złotko wsadzę... Nagle do kabiny wszedł Piotrek. -O jeny!- krzyknęła i rzucił się na faceta obściskującego Grację. Uderzył go kilka razy z pięści w twarz. Mężczyzna był cały we krwi. -Masz ty sku*wielu!- wrzeszczał. Przed kabiną zebrało się widowisko. Przez tłum przecisnęli się jacyś dwaj mężczyźni. -Niech pan przestanie!- krzyknęła jeden. Był ubrany w mundur policyjny. Drugi zabrał Piotrka od faceta. Gracja siedziała nie ruchomo, cała w łzach, z porwaną bluzką. -Ale ten sukinsyn chciał mnie zgwałcić!- krzyknęła nagle Gracja. Policjanci spojrzeli na dziewczynę. Wyprowadzili mężczyznę z toalety. Piotrek podbiegł do Gracji, a ona przytuliła się do niego. -Piotruś...gdyby nie ty-dukała, ale trudno było jej powiedzieć co by było gdyby Piotrek się tu nie zjawił. -Już nic ci się nie stanie. Jestem przy tobie-powiedział chłopak przytulając dziewczyną mocniej do siebie. -Proszę pana- wtrącił policjant. -Tak?- spytał Piotrek. -Pan razem z panią wysiądziecie teraz z nami i pojedziecie z nami na komisariat-powiedział mężczyzna. Gracja podniosła głowę. -A jaka to stacja?- spytała cicho. -Malutkowo- odpowiedział policjant. -Ale po co my mamy tam jechać?!- zdziwił się Piotrek. -Pani musi złożyć zeznania. Musimy wiedzieć czy to na pewno był gwałt- powiedział mężczyzna. Gracja skinęła głową. Wysiedli razem z policjantami. Wsiedli do radiowozu i pojechali na komisariat. Gracja nie martwiła się, że musieli wysiąść bo to właśnie był ich cel podróży. Gracja poszła za jednym z policjantów do jakiegoś gabinetu, a Piotrek do innego. Gracja weszła do środka.Za biurkiem siedziała policjantka. -Proszę opisać wszystko co się zdarzyło w pociągu-powiedziała kobieta. Gracja usiadła spokojnie i powoli zaczęła opisywać całe zdarzenie. Ręce strasznie jej się trzęsły, a po policzkach strumieniami płynęły jej łzy. -Już wszystko dobrze. Teraz idź do swojego chłopaka-powiedziała policjantka. Gracja wstała i wyszła. Piotrek siedział i czekał na nią. -Wszystko ok?- zapytał. -Tak. Idźmy już stąd. Skierowali się do wyjścia. Przed komisariatem był postój taksówek o czym Gracja bardzo dobrze wiedziała. -Chodź. Pojedziemy do mojej przyjaciółki-powiedziała łapiąc Piotrka za rękę i prowadząc go do jednej z taksówek. -Dokąd?- spytał mężczyzna prowadzący pojazd. -Proszę na Króle...-zaczęła Gracja, ale nie dokończyła. Za kierownicą siedział ktoś kogo dziewczyna bardzo dobrze znała... Śniło jej się tyle rzeczy. Miała przed oczami ojca z tą zdzirą, gwałciciela z pociągu i Darka całego we krwi. Koszmary były straszne, ale później przerodziły się w miły i spokojny sen. Gracji śniło się, że Daniel zrywa z Zuzką i prosi ją o chodzenie. Ta zgadza się. Śni się jej również, że żeni się z Piotrkiem... -Gracja...Gracja!- krzyknął jej nagle ktoś nad uchem. Dziewczyna otworzyła oczy. Leżała na materacu w koszuli nocnej. -Co tu się stało?!- wrzasnęła rozbudzając się momentalnie. Pamiętała, że siedząc na fotelu miała jeszcze na sobie ubrania. -O co ci chodzi?- spytał Piotrek. Gracja spojrzała na niego. Wyglądał bosko! Gracja nigdy wcześniej nie zwracała uwagi na niego pod takim względem. Choć znała go krótko to uważała go za kolegę, ale jak teraz zobaczyła go w samych slipkach, zaczęła myśleć o nim jak o chłopaku. -Czemu jestem w pidżamie! O Jezu... -Gracja uspokój się!- mówił Piotrek-Wczoraj jak wyszedłem z łazienki to zobaczyłem że śpisz. Zdjąłem ci bluzkę i spodnie. Wsadziłem koszule i położyłem na materacu-wyjaśnił chłopak. Gracja była strasznie wkurzona. -Ty.. Ty!! Grrrr- krzyknęła i wybiegła do łazienki. Piotrek spojrzał na drzwi łazienki i uśmiechnął się szyderczo. Po pół godzinie Gracja wyszła z łazienki. Piotrek właśnie wkładał bluzkę. Dziewczyna postanowiła go kompletnie olewać. Jak on mógł mnie rozebrać?!…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych