Nowe życie - rozdział 8
Historia młodego chłopca o trudnym dzieciństwie, który pewnego dnia postanawia zmienić swoje życie.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
ROZDZIAŁ 8. - TRUDNE SPRAWY Sobota. Ostatnie cztery dni wakacji. Wstałem wcześniej, żeby zdążyć do księgarni przed największymi kolejkami. Udało się. Przed południem wracałem do domu z reklamówkami pełnymi książek. Na nowy rok szkolny byłem już gotowy. Teraz powróciłem myślami do wczorajszego dnia. Kinga. Może dzisiaj znajdzie dla mnie czas? Nie byłem jednak pewien, czy to spotkanie ma sens. Chciałem, żeby Kinga sama powiedziała mi prawdę. Mogłem w sumie o wszystko ją wypytać, ale było to gorsze rozwiązanie. Sięgnąłem po komórkę. "To może dzisiaj? Co ty na na to?" Na odpowiedź nie musiałem długo czekać. "Okej. Wpadnij po mnie o 16." Poprawił mi się humor. Musiałem jednak dokładnie zaplanować całe spotkanie. Nie chciałem, żeby Kinga myślała, że ją śledzę. Wolałem usłyszeć od niej prawdę bez żadnych wymuszeń. Kim był ten chłopak? Dlaczego ukrywała przede mną to znajomość? To pytania, które mnie nurtowały.
*** Byłem pod jej domem równo o 16. Wcisnąłem guzik od domofonu i cierpliwie czekałem. Po chwili wyszła Kinga. Wyglądała jak zawsze olśniewająco. Długie włosy spięte w luźny kucyk. Na spotkanie wybrała białą bluzkę na ramiączkach, którą wpuściła w krótką spódniczkę. Pogoda dopisywała. - Hej - przywitała się. - Gdzie mnie zabierasz? - Cześć - wybąkałem. - Może pójdziemy do tej nowo otwartej restauracji w rynku? - zaproponowałem. - Super. Ruszyliśmy. Do sedna sprawy postanowiłem przejść dopiero na miejscu. Po drodze rozmawialiśmy w sumie o niczym. - Jak tam obiad rodzinny? - spytałem naturalnie. - Nudno. Myślałam, że nigdy się nie skończy. - Ufasz mi, prawda? - zacząłem z zupełnie innej beczki. - Tak, ale skąd to pytanie? - jej ton zabrzmiał podejrzliwie. Nie powstrzymałem się. Rozpocząłem rozmowę na temat jej chłopaka od razu. - Bo... Wczoraj w kinie... Widziałem cię z chłopakiem... Za rękę... - trudno było mi mówić jej o tej sprawie. W końcu mogło wydać się jej dziwne, że spotkaliśmy się w tym samym kinie, na dodatek o tej samej godzinie. Stanęła w miejscu. Wiedziałem już, że coś jest na rzeczy. Długo milczała. - Powiedz mi coś? Nadal nie odpowiadała. Nie wiedziałem, co się dzieje. - Kinga... - Co? - Kto to był? - nie owijałem w bawełnę. - A co cię to obchodzi! - wykrzyknęła nagle. Teraz to ja stanąłem w miejscu. Nie spodziewałem się takiej reakcji. Ten związek nie był ukrywany bez przyczyny. - Okłamałaś mnie... - wybąkałem. - Nie ciebie pierwszego - nadal była wyraźnie zdenerwowana. - Jak to? - Normalnie. Daj mi spokój - odwróciła się. - Zaczekaj! - zawołałem. - Nie mam ochoty wysłuchiwać żadnych kazań. - Mieliśmy
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Baartek
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…