Wróć do katalogu

Nudny pierdziel

nudni ludzie

Vercotti, opublikowano , 4 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Zastanawiałem się ostatnio czy człowiek rodzi się nudziarzem czy też może nabywa tę cechę z wiekiem. Kiedy jest się dzieckiem trudno być nudnym. Można być wkurzającym, niegrzecznym, apatycznym, kochającym zwierzęta, okrutnym dla zwierząt, można lubić słodycze lub lubić jeszcze więcej słodyczy ale z całą pewnością człowiek nie jest wtedy nudny. Będąc nastolatkiem nad wszystkimi działaniami kontrolę przejmują części, które chowamy w majtkach więc także o nudzie nie ma mowy. Wydaje mi się, że to dorosłość sprawia, że ludzie zaczynają być nudziarzami.

W pewnym wieku społeczeństwo zaczyna czegoś od ciebie oczekiwać i najczęściej jest to ogólne pragnienie żebyś się dopasował. Jasne, od dzieci też się czegoś takiego oczekuje jednak one nic sobie z tego nie robią nadal wykonując dziwne ewolucje na rowerze, które mogą zrobić z nich kaleki lub sprawdzając co się stanie jeśli wyrzuci się umywalkę przez okno w szkole. Jednak, tzw. dorośli myślą już o konsekwencjach swoich czynów zadając sobie pytanie „A co ludzie powiedzą?”. Moim zdaniem, gdyby wszyscy rozumowali w ten sposób nadal nadal bylibyśmy pokryci sierścią i cały dzień wypełniałaby nam myśl co do paszczy włożyć. Zauważam tu niebezpieczne podobieństwo do niektórych osobników obecnie, którym całe lata wypełnia tylko praca, dom i telewizja. To właśnie rasa nudziarzy.

Większość ludzi to nudziarze, z którymi nie chciałabyś pojechać na wakacje, iść na piwo lub pójść do łóżka. Czym więc jest nudziarstwo? Nudziarstwo to pewna umiejętność (słowa „umiejętność” nie używam tutaj jako coś czym należałoby się szczycić), która pozwala zupełnie nieinteresujący temat rozciągnąć na jakieś dwie godziny. Biorąc pod uwagę, że pewne tematy są nudne same w sobie (remonty, pogoda, powtarzanie wszystkiego za mediami) to rozwijanie ich może prowadzić do choroby umysłowej u rozmówcy i niekontrolowanego powrotu posiłku na linię startu. Nie zrozumcie mnie

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych