Wróć do katalogu

O jeden krok za blisko czIII

Kontynuacja historii pewnej miłości. Sekta chce ofiary, czy Adam to przeżyje?

Bunshi, opublikowano , 8 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Adam spotkał się z kolegami już następnego dnia. Powiedział im o całej sprawie z sektą. Jego propozycja spotkała się z wyjątkowym nie zadowoleniem. Któż chciałby się zgłosić na ochotnika do samobójstwa? Po długich namowach zgłosiło się dwóch chętnych. Adam przedstawił im swój plan. Razem doszlifowali szczegóły. Wszystko było już gotowe. Koledzy chłopaka spotkali się z jednym z satanistów. Zaproponowali swój udział w ich ugrupowaniu religijnym. Sprawa nie była taka prosta. Koledzy Adama musieli najpierw udowodnić, że zasługują na to. Dostali misję od samego guru. Jej treść nie była zbyt skomplikowana. Mieli zdobyć pewną kwotę pieniędzy. Tym zajął się chłopak, który wręczył im cel zadania. Guru przyjął przyszłą zgubę w swoje szeregi. Rozpoczął się proces upadku sekty. Adam postanowił nic nie mówić Weronice. Nie chciał by się denerwowała. Chłopak widział, że jego miłość nie odkryła jeszcze wszystkich kart. Nie bał się tego. Sądził bowiem, że miłość przetrwa wszystko. Czuł że ją kocha. Postanowił brnąć w tym kierunku. Kilka dni po spotkaniu w parku, Adam odprowadzał Weronikę do domu. Rozmawiali ze sobą, śmiali się. Nagle chłopak dojrzał niepokojący znak. Samochód oddalony od nich jakieś dwieście, trzysta metrów nabiera szybkości. Nabiera olbrzymiej prędkości. Adam natychmiast przypomniał sobie słowa guru. Oni wiedzieli, że on ją odepchnie, a ratując jej życie, poświęci swoje. Adam widząc jak samochód pokonuje kolejne metry, zaczął biec przez ruchliwą ulicę. W tym biegu tylko cud mu uratował życie. Samochód, który się rozpędzał wjechał na chodnik. Wszystko było już jasne. Adam miał rację, że to była sekta. Pojazd zaczął pędzić na niego. Chłopak zrobił tylko dwa kroki wstecz, uważnie się rozejrzał i czekał na wyrok. Weronika zaczęła krzyczeć i płakać. Nie chciała stracić swojego chłopaka. Osoby, którą kocha. Samochód zbliżał się bardzo szybko w jego kierunku. Ten stał, jakby na coś czekał. Pojazd był już tylko kilka metrów od niego. Adam skoczył w kierunku sklepu, koło którego stał. Drzwi były delikatnie uchylone, więc uderzenie barku wystarczyło by znaleźć się w środku. Nagle rozległ się huk. Dźwięk klaksonów zagłuszył przekleństwa kierowców i przechodniów. Adam wyszedł ze sklepu i przebiegając tym razem przez zakorkowaną ulicę podbiegł do Weroniki, która zemdlała. Chłopak zaczął ją cucić. Po kilku chwilach dziewczyna otworzyła oczy. -Kochanie! Ty żyjesz?! – zaczęła krzyczeć z radości. Chłopak delikatnie ją podniósł i mocno trzymając w ramionach cieszył się wraz z nią. Gdy spojrzał za siebie, ujrzał tylko skasowany samochód, który przed chwilą chciał go zabić. Ręce trzęsły mu się jak galareta. Bał się, ale ukrywał to przed Weroniką, by ją uspokoić. Adam odprowadził dziewczynę do domu. Weronika przed pożegnaniem powiedziała: -Zastanów się czy naprawdę chcesz być ze mną. Widzisz co może cię spotkać, jak będziesz ze mną. Zasługujesz na kogoś lepszego. -Wiem co robię. Zaufaj mi. Pewnego dnia ci ludzie znikną i będziemy mogli znów spokojnie budować szczęście. Zobaczysz, wszystko będzie dobrze. Wtulili się na pożegnanie i pocałowali. Chłopak jednak czuł, że to nie koniec atrakcji. Dziś mu się udało, ale on bał się dnia, kiedy nie będzie miał szczęścia. Parę dni później, gdy Weronika i Adam spacerowali po parku, podeszło do nich kilku łobuzów. -Czy to twoja panna? – zapytał jeden z nich Adam cofnął lewą nogę, wzrokiem namierzył broń, która przydałaby mu się w razie konieczności obrony. Był nią dość gruby kij, który wyglądał na wytrzymały. Chłopak zaczął konwersację z

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych