O jeden krok za blisko czIV
Dalsze perypetie Weroniki i Adama. Są już wakacje, ale czy dobrze się skończą?
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Ostatni dzień szkoły zapowiadał się dla Weroniki i Adama cudownie. W pierwszy dzień wakacji, mieli razem pojechać na wspólny obóz. Ich rodzice nie zgodzili się na wczasy, bo jeszcze im na tyle nie ufali. Ten dzień minął pod znakiem zapytania. Nie wiedzieli co ich będzie czekało na wyjeździe. Jednak bardzo chcieli pojechać, ponieważ nadarzyła się okazja by spędzić wiele wspólnych chwil. Dzień wyjazdu był dość nerwowy. Dopakowywanie się i sprawdzanie, czy na pewno wszystko jest. Weronika i Adam nie mogli się doczekać, aż usiądą w autokarze i ruszą. Mieli jechać na trzytygodniowy obóz nad Kaszubskimi jeziorami. Weronika była pasjonatką Kaszub, uwielbiała tamten region. Adam kiedy tylko ujrzał tamtejsze lasy zaczął podzielać jej opinię. Podróż nie dłużyła im się, wręcz przeciwnie, wydawała się bardzo krótka. Czas jazdy minął im na rozmowach i łaskotaniu się nawzajem. W autokarze rozładowali napięcie z porannego dopakowywania się. Gdy dojechali na miejsce, byli uśmiechnięci. Zaraz po przyjeździe poszli na stołówkę, a potem do pawilonu, gdzie mieli mieszkać przez następne trzy tygodnie. Adam jak tylko wszedł do pokoju, zostawił rzeczy i pobiegł do Weroniki. Wiedział do którego pokoju musi pójść, bo dziewczyna dostała wcześniej klucz od pokoju. Gdy tylko chłopak wszedł do pomieszczenia, podbiegł do Weroniki i przytulił ją. Po chwili pocałował ją i czas dla nich stanął w miejscu. Ta, wydawałoby się krótka chwila wydłużała się w nieskończoność. Nagle do pokoju wszedł ich wychowawca. -No ładnie. Romeo odklej się już od niej. – powiedział wesoło Para wykorzystała standardową obronę w takich sytuacjach -uśmiech. -Dobra już nie suszcie tych ząbków. Róbcie co chcecie, tylko niech maluchy nie widzą. Te słowa opiekuna zaskoczyły Adama i Weronikę. Nagle poczuli, że to będzie ich najpiękniejszy okres w życiu. Każdego dnia chłopak budził się o siódmej i szedł powitać swą ukochaną pocałunkiem. Całe dni spędzali na spacerach po lesie i w pokoju, gdzie prócz miejsca na rozmowy znalazło się trochę na namiętność. Około północy zakochani żegnali Trzeciego dnia Weronika poprosiła Adama, by ten z nią przeszedł się nad jezioro. Chłopak zgodził się i wieczorem para pod przewodnictwem dziewczyny poszła na spacer. Gdy już doszli nad brzeg, Weronika zaczęła przygotowywać się do powiedzenia czegoś Adamowi. Było to widać w jej oczach. Chciała coś przekazać, ale jednocześnie nie mogła. Nagle zaczęła szeptać -Jak byłam bardzo mała, miałam może sześć lat, złożyłam pewną obietnice tym jeziorem. Postanowiłam, że przyprowadzę nad ich brzeg mojego przyszłego męża. To właśnie zrobiłam. Póki jest w nich woda i kwitnie w niej życie, póty będę Cię kochała. Weronika zaczerwieniła się, a chłopak zaniemówił. Po chwili przytulił ją. Dziewczyna uśmiechnęła się i wtuliła. Po kilku chwilach usłyszeli głos wychowawcy -No nie mogę. Ci znowu swoje. Tak właściwie to jak długo jesteście razem? -Ponad pół roku. – odpowiedział chłopak -Długo. Wiecie, kiedy tak na was sobie patrzę, to zaczynam żałować pewnej decyzji. -A jakiej? – zapytała dziewczyna -W wieku szkolnym nauka wyznaczała mi rytm życia. Teraz widzę, jak wiele straciłem. Już wam nie przeszkadzam. A! Jeszcze jedno, pamiętajcie wpaść na kolacje i żeby was wilki nie zjadły. – powiedział
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Bunshi
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…