O wróżbicie...
To w zasadzie taka baśń o wróżbicie i dziewczynie, napisane na konkurs, coś w stylu bajki, jednak myślę, że powinno się podobac, przeczytajcie!
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Był sobie pewnien wróżbita. Żyło mu sie dobrze i dostatnio, ponieważ wiarygodnie przepowiadal przyszłośc. Gdy mówił, że ktoś w nie długim czasie zdobędzie wielką fortunę, po trzech miesiącach szcześliwiec dostawał dobrą pracę, lub zakladał własną działalnośc i dorabiał się ogromnego majątku. Gdy powiadał, że za dni parę ktoś umrze, nie minał tydzień, a rodzina szykowała pogrzeb... Do wróżbity chodzili nie tylko miejscowi wieśniacy. Przyjeżdżali do niego magnaci, szlachetni rycerze, wytworne damy, a nawet królowie z najdalszych zakątków świata, bowiem każdy chciał wiedziec jaki spotka go los. Wielu opuszczało jego chatę z przerażeniem na twarzy, ale byli też tacy, którzy z zadowoleniem wracali do swych siedzib. Wróżbita, krył jednak jedną, wielką tajemnicę swego sukcesu. Nie zdradzał jej nikomu i pilnował, by nikt się na nim nie poznał. Bo to nie dzięki niemu ludzie znali swoje przeznaczenie. Przed piętnastoma laty wróżbita był marnym żebrakiem, którym poniewierali wszyscy ludzie. Cierpiał on głód i nędzę. Nikt nie kwapił się nawet, by na niego spojrzec. Pewnego razu wrózbita szedł leśną drogą i ujrzał na niej jakiegoś człowieka. Ów mężczyzna leżał na ziemi i nie mógł z niej wstac. Wrózbita podszedł do niego i spostrzegl, że człowiek zasłabł i nie mógł się ruszyc. Włóczęga pomógł biedakowi. Podniósł go z ziemi,opatrzył rany, które zostaly mężczyznie po upadku i zaoferował, ze zaniesie go domu. Człowiek zgodził się. Wróżbita wędrował sześc godzin z mężczyzna na plecach, gdy okazało się, ze domniemany biedak jest bogatym magnatem, który mieszka w pięknym pałacu. Mężczyzna podziekowal włóczędze goszcząc go w swym domu i obiecując, że spełni jego jedno życzenie. Magnat zaprosił wróżbite na kolację. Gdy wszyscy zebrali się w pięknej, zdobionej mnóstwem drogocennych kamieni sali, bogacz przedstawił gościom swego wybawcę i spytał go czego sobie życzy. Włóczęga popatrzył po zebranych i jego wzrok zatrzymał się na córce magnata. Milczał jeszcze przez chwilę i po jakimś czasie przemówił: -Drogi mój panie, rzekłeś mi słowo, że spełnisz wszystko czego sobie tylko zażycze, przysięgac mówiłeś na swe szlachetne serce, proszę cię, więc o jedno, daj mi rękę swej pięknej córki. Wyraz pogardy dał się słyszec w jadalni. Bogacz spojrzał na córkę, na której twarzy malował się wyraz zniechęcenia. -Nie chciałbyś drogi mój zbawco czegoś innego? -Nie panie, to me jedyne życzenie. Magnat spuścił głowę, a następnie podniósł ją wysoko w dumnym geście i rzekł: -Przysięgłem ci na mą głowę, że zrobię co tylko zechcesz, więc spełnic życzenie twe muszę. Masz, więc oto ma córke za żone! W sali słychac było łkanie dam dworu i oburzenie szlachciców. -Nie możesz panie! -Zniewaga dla dworu! -Cóż to za wymysł wieśniaka! -Zebrani tu wszyscy słyszycie, że gdy upłynie dni dwadzieścia Zofia zostanie żoną tego człowieka! Wrózbita uśmiechnał się nie znacznie i odszedł od stołu. Córka mangata również opuściła salę w popłochu, jednak w zupełnie innym celu... -Czarownico droga, przyszłam prosic cię o przysługę. Co tylko chcesz zrobię, jednak uratuj mnie przed ślubem z tym człowiekiem! -Zofio, wiesz, że chcę tylko jednego, bogactwa ojca twego. Więc jeśli chcesz bym cię wyratowała, zdecyduj teraz! Zofia z zakłopotaniem spojrzała na czarownicę. Jednak po chwili przypomniał jej się haniebny gest ojca i szybko przytaknęła wiedźmie. -Gdy więc przyjdzie ci stanac na ślubnym kobiercu z owym wieśniakiem, zamienisz się w niezwykłego ptaka i odfruniesz daleko, a jeśli spotkasz człowieka, który do ciebie przmówi, opowiesz mu o swym nieszcześciu i łza jego sprawi, ze znów staniesz sie piękna kobieta i będzie ci się dobrze żyło. Tylko pamiętaj twój ojciec wtedy stanie się mym poddanym, a jego złoto będzie moje. Córka bogacza podziękowała czarownicy i udała się do pałacu, by przygotowac wesele. Nie wiedziała, jednak o…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil pippi
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…