O współpracy z Bogiem
Czy ktoś kiedykolwiek rozmawiał z samym diabłem?
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Jasny strumień światła wpadł do świątyni zalanej półmrokiem. Do środka wszedł mężczyzna ubrany w wysokiej klasy garnitur, w ręce trzymał czarną walizkę oprawianą na rogach srebrem. Jego kroki odbijały się od marmurowej posadzki z chwilą gdy ruszył dalej. Mijał kolejne ławki, modlącą się kobietę, aż dotarł do konfesjonału. Tam uklęknął pokornie na kolana kierując twarz do kapłana, siedzącego za drewnianą kratą. Nim się odezwał odkaszlnął, jakby ta spowiedź była tylko kolejnym punktem na planie, którą trzeba wykonać i dalej pracować.
- Ojcze, przebacz mi grzechy, które popełniłem obrażając Boga. Chcę się wyspowiadać - w głosie mężczyzny dało się słyszeć wyraźne zdenerwowanie, oddech miał przyśpieszony, na czole pojawiły się kropelki potu - Chcę wyzbyć się grzechu i więcej do niego nie wracać.
- Okaż skruchę, oby Pan wybaczył Ci twe czyny - kapłan był młody i niedoświadczony jako spowiednik - możesz mi zaufać, działam dla Pana Boga i z jego ręki nadam Ci rozgrzeszenie.
Mężczyzna rozejrzał się, jakby obawiał się, że ktoś go podsłuchuje. Starsza kobieta właśnie wyszła z kościoła. Z powrotem odwrócił się do duchownego. Zakaszlał donośnie, a echo rozniosło się dookoła.
- Całe moje życie… - zawahał się - polegało na jednym i tym samym nigdy nie zmienionym schemacie. Całe moje życie opierało się na pracy, aby tylko utrzymać… to co robiłem było złe. Chociaż, z drugiej strony wcale nie musiało być złe. Kto jak to widział? - Zaczął się oswajać - Gdybym nie pracował, prawdopodobnie wszystko by się zawaliło.
- Jesteś inżynierem? - Kapłan traktował to jak zwykłą spowiedź… na razie.
- Tak i nie. To co robię stanowi konstrukcję znacznie ważniejszą od tej budowlanej, chociaż dla niektórych wydać się to może niezrozumiałe. Otóż mam pewną "firmę", która właśnie utrzymuje to…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Shakal
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…