Oblicza Miłości odc.3
3 odc. nowego serialu opowiadania.pl! Oceny i komentarze mile widziane, a już jutro nowy odcinek!
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
OBLICZA MIŁOŚCI
Odc. 3
- A ta jaka szkaradna- Rose chodziła po ogrodzie z Robertem. Oglądali rzeźby poprzedniego stolarza- On to talentu nie miał. Jakoś nigdy wcześniej nie zwracałam uwagi na te rzeźby. Były dla mnie czymś zwykłym, stałym elementem krajobrazu, któremu tak naprawdę nigdy się nie przyjrzałam. Za to twoim rzeźbą będę się przyglądała z każdej strony. Kiedy postawią tą rzeźbę? - „Wielka” odsłona tej rzeźby odpędzie się jutro- zaśmiał się Robert- o 17.00. Oklaskiwać ją będą operator skrzypiącego dźwiga z portu w Belfaście i murarz, który ją jakoś podłączy do fontanny. - Ale, o siedemnastej? - No, tak. Na pewno o siedemnastej, bo o 19.00 zaczyna się tu jakieś przyjęcie, więc fontanna jeszcze przed 19.00 musi być gotowa. - Doprawdy? Nic o nim nie słyszałam. Ale wracając do tematu, bardzo chciałabym być przy odsłonięciu tej wspaniałej rzeźby, lecz obawiam się, że nie mogę. Jadę do teatru z Gilbertem, też na premierę, ale jakiegoś idiotycznej sztuki. Wybacz, ale nie mogę mu teraz odmówić. - Nic nie szkodzi. Obejrzysz ją jak przyjdziesz. Mam nadzieję, że się od razu nie przewróci.- Robert lubił się śmiać i mimo, że jego życie nie było wcale do śmiechu (mało zarabiał, mieszkał w małym mieszkanku w domu służby…) to śmiał się jak najczęściej, a nawet niekiedy zarażał tym swoim śmiechem innych.
Nawet nie wiedzieli kiedy od strony willi nadbiegła Molly. Molly była opiekunką Rose. Wychowywała ją od najwcześniejszych dni. Rose szanowała ją, obdarowywała wielkim szacunkiem, nawet ją kochała. W niektórych chwilach, kiedy to bliscy odwracali się do niej plecami zastępowała rodzinę. Teraz postarzała. Kiedyś była szczupłą, wysoką kobietą w podeszłym wieku, teraz niestety była to staruszka, niska i gruba. - Panienko Rose. Pani Elizabeth pilnie wzywa panienkę do siebie.- mówiła łapiąc oddech Molly. - Czy Molly nie domyśla się w jakiej sprawie chce mnie natychmiastowo widzieć u siebie? - Nie, ale chyba nie jest na panienkę zła, tylko ma coś do obwieszczenia. Chyba ważnego, bo kazała się spieszyć. Zanim jednak Rose popędziła z Molly w kierunku domu odwróciła się do Roberta. - Pa, będziemy widzieć się później. - Dowidzenia Rose. Weszły do prywatnego pokoju matki. Miała ona tu stosy książek, niezliczone karty własnych, krótkich…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil pitex_94
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…