Oblicza Miłości odc.7
Już siódmy odcinek! Tych którzy nie czytali wcześniejszych odcinków zapraszam do tego uczynienia! Oblicza Miłości istnieją już tydzień!
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
OBLICZA MIŁOŚCI
Odc. 7
Rose wracała od pastora. Jak zwykle w ciężkich chwilach była zamyślona. Brnęła przez miasto niczym przez puszczę. Czasem jakiś mężczyzna zachwycony jej niespotykaną urodą obejrzał się za przechodząc Rose, a zaraz potem całował w policzek swoje trzy inne narzeczone. Przeszła obok targu, gdzie handlarze z Francji i Wielkiej Brytanii sprzedawali nikomu niepotrzebne rzeczy po „okazjonalnych cenach”. Minęła dom szewca i skręciła w wąską uliczkę. Uliczka ta wyglądała jak wąwóz. Wysokie, lecz wąskie domy nie pozwalały, aby na bruk, którym wyłożona była jezdnia nie dotarł ni jeden promyk słońca. Rose nie zwracała na to uwagi. Brnęła dalej w zamyśleniach. To co powiedział jej pastor mimo woli trochę ją zdziwiło. Już miała skręcić w następny „wąwóz”, gdy zza rogu wyłoniły się trzej wielcy mężczyźni. Szli naprzeciw niej. Rozmawiali się, śmiali. Jeden z nich w dłoni miał butelkę taniego piwa. Minęli ją, ale jeden z nich otarł się o ramię Rose. - O, przepraszam panienkę- Cóż. Nietrzeźwość biła od niego na kilometr. - Jeszcze ją pocałuj!- zaśmiał się drugi, a ze śmiechu zgiął się w pół. Trzeci na razie stał obojętnie. Rose nie miała zamiaru dalej stać i przypatrywać się jak niedługo wszyscy trzej położą się na ulicy, aż nie przyleci matka z wałkiem w dłoni i rozkaże iść im do domu. Ten obraz w Irlandzkich slumsach był codziennym widokiem. Jeszcze raz spojrzała na trzech mężczyzn i ruszyła dalej. - Ej, poczekaj no ślicznotko- trzeci zerwał się nagle i złapał Rose za rękę. - Puszczaj mnie! Puszczaj!- kobieta na darmo próbowała się uwolnić.- Pomocy!- zaczęła krzyczeć, gdy zrozumiała, że nie ma szans- Pomocy! - Zamknij pysk suko.- drugi wstał i zakrył usta swą wielką dłonią. Pierwszy bacznie obserwował, czy nikt nie idzie. - Zostawcie mnie!- Rose prosiła ich.- Zostawcie. Ja nic przy sobie nie mam! - Zostawcie ją!- zza rogu wybiegł młody mężczyzna.
10 minut…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil pitex_94
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…