Obojętność
Obojętność zatruła duszę bohatera, czy się wyleczy?
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Noc spowiła Dark City w swych objęciach. Mimo, iż było ono oświetlone milionem świateł to jednak stanowiło miejsce, w którym mrok ludzkiej duszy gasił wszelką dobroć. Ludzie tu żyjący nade wszystko hołdowali zasadzie obojętności. Wrosła ona tak mocno w ich mętalność, iż niemal zdawało sie, że byłą z nimi zawsze. Sasiędzi stronili od siebie, aby nie zobaczyć i usłyszeć więcej niż powinni. Dzieci uczone były, iż jedynym słusznym postępowaniem jest pozostawienie innych ludzi samym sobie. "Przecież nikt nie chce być niepokojony... Lepiej nie widzieć... Lepiej nie działać" - powtarzali swoim dzieciom. "Nikt nie wynagrodzi Cię za okazaną innym pomoc, a spotkać Cię może jedynie bół i cierpienie!". I tak choroba "objętność" rozprzestrzeniała się po mieście. John szedł ulicą rozmyślająć o tym jak bardzo jego życie jest pozbawione sensu. Bo czy sensem życia można nazwać pracę od rana do wieczora na stanowisku zwykłego urzędnika? Dzień w dzień, te same czynności, wciąż te same formularze do wypełnienia, te same katalogi do rozesłania i te same pisma do napisania... Hałas ulicy wytrącił go ze stanu letargu, w który popadł rozmyślając nad sobą. Dopiero teraz poczuł, że wychodząc z firmy nie założył nawet marynarki, mimo iż panował wyraźny chłód. Powoli założył marynarkę i postanowił wstąpić do najbliższego baru na kilka drinków. Zaczął się rozgladać po okolicy starając sie odnaleźć jakiś lokal. Jego oczom w jednej z wąskich uliczek ukazał sie świecący neon, który informował w niezbyt wyszukany sposób o przeznaczeniu pomieszczenia wewnątrz budynku. "Bar" - przeczytał powoli mężczyzna, po czym bez głębszego namysłu wszedł do środka. Narożny stolik w barze, który wybrał John, był najmniej oświetlony. Odrazu zmowił sobie drinka zwracając uwagę barmanowi żeby nie szczędził alkoholu. Pijąc wciąż przypominał sobie swoje dzisiejsze rozważania i to go złościło najbardziej. "Jeszcze za mało wypiłem" - pomyślał i już miał zamówić kolejną kolejke, gdy do baru weszła zakapturzona postać. Zaciekawiony spojrzał niby od niechcenia w stronę przybysza i odprowadził go wzrokiem aż do jednego ze stolików, przy którym ów gość usiadł. Kaptur powoli zsunął sie z głowy nieznajomego ukazując jego twarz. Oczom mężczyzny ukazała się twarz młodej dziewczyny. Ciemne włosy, sięgające mniej więcej do ramion, okalały niezwykle smukłą główkę. Jej oczy w pół mroku błyszczały jak dwa szafiry, nadając blasku całyj twarzy. Wąskie usta i mały nos podkreślały niezwykle delikatne rysy twarzy. Mężczyzna uzmysłowił sobie po chwili, że zbyt długo na nią patrzy i za chwilę ona może to dostrzec. Zamówił wiec kolejnego drinka i ukratkiem zerkał na nieznajomą. Wydawała mu sie taka bezbronna... Po paru minutach weszlo troje mężczyzn. Zajęli stolik tuż obok dziewczyny i szybko zamówili po piwie. Wyraźnie było widać, że zainteresowała ich jej obecność. Zaczęli ją zaczepać. John starał się usłyszeć, co do niej mówią trzej obcy, ale tak na prawdę sposób ich zachowania nie pozostawoiał cienia wątpliwości co do ich intencji. Chciała wstać od stolika i wyjść, lecz została zatrzymana przez rozbawionych jej bezbronnością napastników. Jeden z nich złapał ja i głośno się śmiejąc popchnał w stronę kolegów. Nieznajoma zaczęła krzyczeć. Jeden ze zbirów przystawił jej nóż do gardła i głośno wycedził przez zęby: -Zamknij się! John widział wszystko jakby w zwolnionym tempie. Widział jak mężczyźni wyciągają ją na zewnątrz, widział jak jej oczy patrzą na niego...
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Areal
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…