Wróć do katalogu

On, ona i ono

Przeczytasz, zobaczysz o czym :)

misza korowiow, opublikowano , 4 min czytania, 3,8 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Siedział w ciemnym, pustym pokoju sam na sam ze swoim strachem. Włochate pająki czule dotykały jego palców u stóp, a pajęczyny we włosach migotały w promieniach księżyca przenikających nieśmiale przez szpary między deskami. Na dworze zdawało mu się słyszeć ludzkie krzyki, przejeżdżąjące karetki, nerwowo szczekające ratlerki i jamniki. Wzrok powoli przyzwyczajał się do panujących niepodzielnie ciemności. Dwoje zielonych oczu podbiegło ku jego nogom i wtuliło się w nie bez zapytania. Oczy zasnęły szybko i wydawały z siebie tylko miarowe, uspokajające pomrukiwania. I znowu melodia znana z ambulansu dała o sobie znać, ciekawe kogo tym razem dopadło przeznaczenie. Nie próbował usnąć, bo wiedział, że nie może, amfetamina długo trzyma sen na uwięzi. Gdy oczy naprały nowej zdolności wstał i zaczął rozglądać się tak jak by był tu pierwszy raz. Podszedł do szuflady, która kryła jego najgorsze tajemnice. Otwarta szuflada przywitała go strzykawką i zużytymi igłami. Sterty niepotrzebnych wierszy i kartek wrzucił do kosza i podpalił. Ogień szybko dokończył powinności i odszedł. Sięgnął jak najdalej mógł i pod niezapisanym zeszytem do polskiego odnalazł płynne ukojenie... Kobieta leżała obok swojego mężczyzny, sen zmógł ich szybciej niż zwykle z niewielką pomocą whisky i polskiej wódki. Butelka oświetlała sypialnie jak latarnia morska, która zmieniała kąt padania światła wraz z przejeżdzającymi samochodami. Blond włosy kobiety rozpuszczone na poduszce, gościły ręcę mężczyzny, które trwały nieruchomo. Ubrania walały się po podłodze, między szczelnie…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych