ONA. I ON. I JA
Miasto, ulica, dużo deszczu. Nagle w tłumie pojawia się niezwykła kobieta. I idzie...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Wiatr, deszcz, liście – świat walił we mnie wszystkim co miał pod ręką. Mój organizm zareagował we właściwy dla siebie sposób: kaszel, gorączka, nieodparta potrzeba narzekania i płaczu. Szedłem tak skulony tuż przy witrynach sklepowych (samochody nie ochlapią, a i ludzie tak nie pędzą jak pośrodku), marząc o zamieszkaniu w kaloryferze, kiedy nagle zobaczyłem Ją.
Właściwie to trudno było jej nie zauważyć. Piękna, wysoka, i... naga. Szła przed siebie nie bacząc na zatrzymujące się dookoła samochody, zdumione spojrzenia przechodniów i ich komentarze. Czoło wysoko podniesione, oczy wbite w nieokreślony punkt przed sobą. Miała w sobie coś mistycznego; coś, co powodowało, że żaden pijaczek czy młodzieniec nie śmiał jej tknąć, choć brak stroju nie tyle do tego prowokował, co wręcz upoważniał.
Dopiero po chwili zauważyłem, że idę za nią. Nie potrafiłem oderwać od niej wzroku. Boże, była taka piękna! W ciągu kilku minut stała się dla mnie jedynym marzeniem, jedynym celem. Musiałem ją poznać, musiałem się dowiedzieć o niej wszystkiego. Nie było nic ważniejszego niż potrzeba wyróżnienia się przed nią od reszty świata.
Zacząłem więc w pośpiechu analizować wszelkie możliwe pomysły stania się widzialnym. Okryję ją kurtką, aby się nie zaziębiła...? Nie. Ponadwymiarowość służyła jej za najcieplejsze futro. Zaatakować urokiem osobistym? Nie. ...bo nie! Zaaranżowanie niebezpiecznej sytuacji, z której mógłbym ją uratować...? Nie. Życie mnie nauczyło, że jeśli
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil szymonjot
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…