Wróć do katalogu

OPERATOR

Kupiłem telefon. Po bardzo okazyjnej cenie. I jak to zwykle w takich sytuacjach bywa, niską cenę dało się wytłumaczyć pewnym kruczkiem...

szymonjot, opublikowano , 3 min czytania, 4,6 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Oferta nowej sieci telefonii komórkowej wydawała się być podejrzanie korzystna. Oto za naprawdę symboliczną opłatą można było nabyć świetny telefon – co tam telefon, to był istny Ronaldinho komórek, cud techniki o 7 tysiącach skomplikowanych opcji, poczynając od możliwości kręcenia pełnometrażowych filmów, na scyzoryku kończąc. Do tego mikry, niezauważalny pod względem finansowym abonament, w którym mieściły się nieokiełznane hordy darmowych smsów, mmsów i rozmów. Rewelacja.

Udałem się więc do salonu owej sieci, obejrzałem dokładnie umowę i nie znalazłszy na niej żadnych prawnych kruczków, zostałem Abonentem. Kiedy wróciłem do domu, obejrzałem umowę jeszcze raz, i wtedy znalazłem wydrukowany maleńką czcionką napis, który głosił: „Nabywca telefonu i abonamentu zobowiązuje się być dobrym człowiekiem”.

Hm. Dziwne to. Stwierdziłem jednak, że nie ma się specjalnie czym przejmować, że ja to chyba dobrym człowiekiem i tak jestem, no i poza tym kto i jak jest w stanie sprawdzić czy żyję w taki a nie inny sposób. Ledwo to pomyślałem, dostałem smsa: „Nie myśl o sobie jako o dobrym człowieku. To grzech pychy. Wybaczam. Twój operator”.

Byłem lekko zaskoczony. Cóż jednak robić. Skarciłem się za pychę i przystąpiłem do wysyłania smsów w stylu: „Hej! To mój nowy numer! Pozdro, Jarek” Pierwszego takiego smsa wysłałem do Uli, dziewczyny poznanej kilka dni wcześniej na imprezie, ot, sympatycznej brunetce z aksamitnym głosem i skąpym ubiorem. Po krótkiej chwili…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych