Wróć do katalogu

Opowieść (nie) bardzo świąteczna

Wpadło mi do głowy dwie godziny temu i przelało się na papier. Przeczytajcie i pomyślcie ;)

ciutnies, opublikowano , 5 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Śnieg znowu padał. Na szczęście nie tak jak zwykle, tylko tak... świątecznie. Grube płaty białego puchu spływały z nieba wolno osiadając na dachach. Ogólnie wszędzie było czuć święta. Wszystkie szanujące się sklepy, takie jak Stonka, czy Kalafior, wywieszały masę wszelakiego badziewia na swoje frontowe ściany oślepiając przejeżdżających obok kierowców. W nie lepszej sytuacji znajdowali się przechodnie nagabywani przez Mikołajów i Śnieżynki. -Ehhh... - westchnął Ziutek, zawołany narodowościowiec. - Dałbym się namówić na cokolwiek, gdyby taka laseczka do mnie zagadała. Masaż papają byłby w sam raz... -Tiaaa – mruknął Edek, któremu bokiem wychodziły westchnienia kolegi – a nie wolałbyś Mikołaja? Słyszałem, że w tej twojej partii było już Gródzka, czy inny transwestyta. -Stul pysk – warknął Ziutek kopiąc glanem zmarzniętą bryłę śniegu. - Nie mieliśmy żadnej Gródzkiej w ORGANIZACJI – ostatni wyraz wyartykułował powoli. Edek chciał walnąć jakąś replikę, ale widząc gniewny wyraz na pryszczatej twarzy narodowościowca powstrzymał się na chwilę. Wrócił do kontemplowania aury świąt, która już chyba każdemu wychodziła bokiem. Gdzieś w głębi duszy cieszył się, że znów podzieli się opłatkiem z rodziną, ale w imię niesprecyzowanych ideałów nie okazywał tego. Grał twardego new age'owca i nie zamierzał zrzucać tej maski nawet dla błagalnego spojrzenia swojej babci. Po kilkudziesięciu metrach nie wytrzymał. Złośliwy chochlik w jego duszy przejął kontrolę nad aparatem mowy. -Ziutek, a tak właściwie jak to jest z tymi „innymi” w waszej partii? - zapytał z głupia. Narodowościowiec sapnął głośno słysząc kolejne przekręcenie. -Ile razy mam tłumaczyć? Patria jest wtedy, gdy dąży do przejęcia władzy. My jesteśmy organizacją, bo do tego nie dążymy. -Oj, nie gadaj. Kiedy skończysz szkołę, będziesz chciał zostać premierem, czy prezydentem – stwierdził bardziej, niż zapytał Edek. -No ta... Ziutek nie zdążył dokończyć słowa, ponieważ przerwał mu śmiech Edka. -Czyli partia – skwitował szyderca krótko. - Wracając do meritum sprawy, jak to jest z pedałami? Ziutek chwilę milczał skupiony bardziej na kiecce kolejnej Śnieżynki niż na pytaniu kolegi. To już kolejny taki jałowy spór. Nie żeby nie lubił Edka. Po prostu, gdy kumplowi włączał się tryb „złośliwiec”, to nie było ratunku. Wiedział, że Edek popiera jego idee, tylko się

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych