Opowieści o Agatarze - As'amath Ven'Meine - Zamek
Gdy przybywają Agatarzy...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
„Opowieści o Agatarze”
„As’amath Van’meine - Zamek Innych Ludzi”
Wielki szary wilk, z wielką gracją wspiął się na szeroką półkę skalną, powyżej niego. Usadowił się wygodnie i czekał. Po chwili zdały się usłyszeć ciche chrobotania pazurów o kamień. Stary wilk kiwnął głową aby drugi przysiadł obok niego. Był to jeszcze młody wilk. Czekali jeszcze chwile na inne wilki, które w końcu przyszły i zajęły całą półkę. Całe stado wilków. Chmury nagle rozwiały się, ukazując księżyc świecący pięknie i mocno. Był w pełni. Drapieżnicy zawyli chórem. Echo wycia odbijało się od potężnych grani, ścian górskich i lasów. Szybko przebyło kotlinę wypełnioną nieskalanymi matecznikami, znajdującą się bezpośrednio pod półką, i powędrowało dalej. Dalej, przez dalekie przełęcze górskie, wykroty, jary i wzgórza. Rosło nad ścianami surowych skał i łagodnie opadało z przepaścią. Bum! Bum! Bum! Echo obiło się z trzaskiem o surowe kontury twierdzy. Jakiej twierdzy?! Na tym zasranym pustkowiu?! Twierdza?! Idiotyzm. Bum! Bum! Bum! Niczym obuch, echa waliły taranem w granitowe mury. Zdawało się, że kamień na chwilę ustąpi mocy wycia i osunie się z trzaskiem. Serca strażników truchlały, a twarze robiły się blade. Bum! Bum! Bum! Stary wilk błysnął ślepiami, rozwarł paszczę i zawarczał. Wnet wszystkie osobniki wzięły od niego przykład i rozpoczął się straszliwy koncert. Straszny, ponieważ na instrumentach grali wilcy. Stroszyły się ich piękne sierści, i błyskały ostre jak brzytwa pazury. Echo stokrotnie wzmagało warczenie, a chrobot kamieni i szum jaki powodowały, napawał strachem. U podstawy skały rozległy się odgłosy stukotu kopyt. Drapieżnicy rozluźnili nieco struny głosowe, i wpili swe mordercze, świecące w ciemnościach oczy w wykrot, w którym zaraz miały pokazać się jeźdźcy. Jeden, dwa, trzy, osiem, dwanaście... Stary wilczar doliczył się dwudziestu dwóch konnych. Wiedzieli, że są w niebezpieczeństwie, zanim znaleźli się w wykrocie. Że zaraz na ich karki może spaść cicha jak westchnienie śmierć. Śmierć nie spadła. Wiedziała dobrze, że zanim musnęłaby chociaż skórę konnych jeźdźców, zanim zdążyłaby się dobrze zamachnąć kosą... Nie miałaby czym trzymać kosy. I to w najłagodniejszym przypadku. Wreszcie ukazali się. Jechali trójkami w rzędzie. Dumni i wyprostowani. Potężne ogiery, zdawały się być smokami, z których chrapów bije gorąca para.…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Maciusza666
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…