OSTATNI KONCERT TOKIO HOTEL
Ciekawe opowiadanie o tym, jak Bill Kaulitz z zespołu Tokio Hotel przygotowuje się do koncertu w Polsce, który - jak się później okazało - był ostatnim jego koncertem.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Dochodziła północ. Bill Kaulitz siedział samotnie w swoim apartamencie, czytając przydługawe listy od fanek, których treść prześlizgiwała się przez jego głowę, nie pozostawiając w niej żadnego śladu, głównie dlatego, że biedak nie miał mózgu. W dzieciństwie przyłożył sobie odkurzacz do ucha. Możecie się domyślić, jaki był tego skutek. Teraz czaszkę Billa wypełniała próżnia, czyli - jednym słowem - nic. Pewnie się zastanawiacie, jak nasz bohater czytał, nie posiadając tak ważnej części organizmu, jaką jest mózg. Nie zawracajcie sobie tym głowy. Różne dziwne rzeczy się zdarzają, zwłaszcza w kiepskich książkach, takich jak ta. Właśnie skończył czytać list od jednej z fanek, w którym Agnieszka K. podawała najbardziej idiotyczne powody, dla których chciałaby zobaczyć Tokio Hotel na żywo. Szczerze mówiąc, Billa utrzymywał przy życiu tylko ten fakt, iż był liderem tego zespołu. Spojrzał niepewnie na palce, które trzymały kartkę, aby sprawdzić, czy wszystkie są w idealnym stanie. Po chwili odrzucił list, jakby nosił na sobie jakiegoś groźnego wirusa. Z przerażeniem stwierdził, że warstwa lakieru na jego najwspanialszym paznokciu obniżyła się o jeden centymetr do poziomu krytycznego. Pospiesznie wyjął z kieszeni czarny lakier, z którym się nie rozstawał i zaczął malować. Nie było to jego ulubione zajęcie, ale w każdym razie na pewno lepsze od czytania tych żałosnych liścików. Nagle ktoś zapukał do drzwi. - Eee... no... OTWARTE! - wydusił z siebie Bill. Po pięciu minutach drzwi otwarły się i stanęła w nich osoba o nieokreślonej płci. Najprawdopodobniej był to brat-bliźniak Billa, Tom. - Eee... tego... CZEŚĆ! Co ja to chciałem... Zacznij się pakować, za godzinę
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil rafffcio
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…