Wróć do katalogu

"Oszukiwanie-dla dobra samej siebie"

Zagłuszamy siebie...Często..Po co? Czemu ma to służyć? Może tak nam wygodniej...?By nie utracic ważnego ....czegoś...kogoś....Tą opcję pozostawiam każdemu do wyboru...Ja się boję..Czy słusznie? I oto jest pytanie...

pluszowa maskotka, opublikowano , 6 min czytania, 4,5 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Chodzę po domu bez celu. Omijam ściany, patrzę w okna... Cisza-to jedyne co mnie otacza... Jest w całym mieszkaniu, zewsząd ogarnia wszystko- co tylko jest w stanie napotkać na swej drodze... Mozolnej i trudnej... Jak całokształt życia jednostki pozornie szczęśliwej, mającej wszystko... Zawsze. Ja- wewnętrznie rozerwana, tłamszę ukrywane uczucia pod warstwą nieprzemakalnej skorupki. Pozornie bezpiecznej, silnej i wytrzymałej. Ale tylko „pozornie”... Idealne słowo. A więc -Ja- moje ego, moje pragnienia, myśli- tysiące przewijających się przez –moją- głowę. Już zapchaną, niedostępną, offline... Ona- wyłączona, jak palnik, na którym jeszcze przed sekundą stał czajnik-prowokator... Nęci myśli, nie pozwala się skupić, delikatnie łechce pragnienia, trafiając w samo ich sedno... Kawa-ona orzeźwia umysł, stawia na nogi , pozwala racjonalnie i bezbłędnie myśleć... ale chyba nie mnie... Działa już odwrotnie, a ja nie osiągam zamierzonego celu... Tylko serce już nie wytrzymuje kolejnej dawki kofeiny. Ono gna, biegnie wręcz, na spotkanie nieistniejącego, niemożliwego... Ukrytego? Być może... Drżę, cała, bez wyjątku-żadnego. Każda część mojego ciała drży- ręce, nogi, jak wtedy, tamtego dnia, gdy spotkaliśmy się po raz pierwszy. Zdenerwowanie- podobnie. Nie mogę się skupić, „koncentracja” to obce słowo teraz... Kołacze jedna myśl, druga, kolejna, następna... Jak nigdy przedtem... Nigdy dotąd. Tak-myśli- dużo ich, gdyż jedna rodzi inne, lepsze, gorsze, całe i pourywane... ale moje, tętniące spokojem, ale i emocjami. Jakimi? Nie wiem... Dziwnymi, jak nigdy, bo zawsze, to znaczy -zwykle są spokoje, wyważone, racjonalne.. Nie takie jak w tej chwili... Czas ucieka, jeszcze tyle do zrobienia, a ja wciąż nie potrafię. Już niczego nie umiem... Zapomniałam, jak żyć, jak oddychać, jak jeść... ,a bez Ciebie w moim świecie tak pusto i cicho... Co z tego, że za ścianą ktoś bawi się w majsterkowicza i wierci nieustannie... Co chwile tynk, cegły odpadają , ponieważ robi to wszystko niezgrabnie, nieudolnie, bez namysłu i pasji, z przymusu... Ja trwam, wciąż niezmiennie, tak samo. Prawie nic się nie zmieniło... Wiesz... tylko tak inaczej we mnie jest teraz, tak obco i mało przytulnie... nie intymnie... Aczkolwiek chyba nigdy intymnie nie było... Ale za to przyjaźnie, tak „po prostu”... „Teraz”- nie ma, tylko wspomnienia, które tak pięknie mnie zabijają, wyłudzają łzy, kolejne szlochania nocą... Bo przecież nad nami tyle gwiazd błyszczących na tle atłasowego nieba, nigdy się niekończącego... i jeszcze coś.. Ty wiesz już... Tak ...wiesz, bo znasz moje myśli, bo znasz mnie całą dogłębnie, nawet lepiej ode mnie samej.... Jak własną kieszeń, tyle…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych