Wróć do katalogu

...Padał deszcz

Historia początka i końca miłości

ADFBopublikowano 9 listopada 20056 min czytania 4,4 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

{i}Czy będziesz mnie kochała zawsze? Kiedy kończy się zawsze? Czy się w ogóle kończy? Czy możesz mi dać gwarancje na to zawsze? Kocham Cię tu i teraz, i to tu i teraz ma trwać zawsze.{/i}

Weszłam do wanny i odkręciłam kurek. Woda zaczęła przelewać się zagłuszając mój płacz. Ale to nie był już płacz. to była paniczna próba wyrzucenia z siebie całego bólu i cierpienia jaki wtedy czułam Leżałam tak bardzo długo aż ciecz stała się zimna, a może to było tylko kilka minut a ona już od początku była zimna? To już nie było ważne. Nic nie było ważne…Równie dobrze mogłam wtedy umrzeć.

Pierwszy raz zobaczyłem ją na przystanku autobusowym w pewien deszczowy poranek. Właściwie to niczym się nie wyróżniała od innych stojących tam dziewcząt. Była sama, zamyślona. Nie mam pojęcia, dlaczego zwróciłem na nią uwagę. Była tak bardzo zwyczajna, przeciętna. A jednak wydawała się niesamowicie piękna z mokrymi włosami spływającymi wraz z wodą po twarzy. Przyjechał autobus. Wsiadła do niego niczego nie świadoma, nie zauważywszy nawet, iż od pewnego czasu się jej przyglądam. Byłem pewien, że wiedze ją po raz ostatni. Szybko zapomniałem przytłoczony problemami szarego poranka. Kilka dni później wybrałem się razem z grupką znajomych do teatru. Jakże wielkie było moje zdziwienie, gdy pojawiła się tam także ona. Zostaliśmy sobie przedstawieni a na spektaklu niby przypadkiem usiedliśmy na miejscach tuż obok siebie. Już wtedy coś mnie do niej ciągnęło…tak jak na tym przystanku w deszcz…już zawsze deszcz będzie kojarzył mi się właśnie z nią.

Nie mogłam już wytrzymać tej niewiedzy. Chodziłam nerwowa po pokoju w ręku trzymając telefon. Co chwile wykręcałam ten sam numer, który już od dawna znałam na pamięć. Wreszcie odezwał się znajomy głos. Jednym tchem wywrzeszczałam do słuchawki wszystko. Moje żale i wątpliwości. Właściwie to nie mam pojęcia, po co się łudziłam. Tak bardzo chciałam by on odpowiedział tylko: Kocham cię Misiu, wszystko będzie dobrze. Ale tak nie było. Słowa, które usłyszałam załamały moja całe dotychczasowe życie.

Zaczęliśmy się spotykać. Na początku było to całkiem niewinne i dziecinne. Ale już wtedy wiedziałem, że to, iż zostaniemy parą to tylko kwestia czasu. Nie chodzi o to, że ją kochałem, właściwie to tak na prawdę nie pokochałem jej nigdy. Ale mimo to było w niej coś, co sprawiało, że w jej obecności czułem się dobrze. Wreszcie wiedziałem, że jestem komuś potrzebny. To było bardzo miłe uczucie.

Psuło się…czułam to bardziej z każdym dniem. Coraz rzadziej się spotykaliśmy…coraz częściej on nie miał dla mnie czasu.…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych