Padoły łez.
Gdy pudełko ze środkami nasennymi jest zbyt blisko...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Miarowe uderzenia kropel deszczu o parapet jednego z wielu okien starej kamienicy obudziły Izę z głębokiego, jednak pełnego koszmarów snu. Leniwie przeciągnęła się na łóżku, próbując zebrać myśli. Hm, sobota… Tak, dziś była sobota. Spojrzała w kierunku wiszącego na ścianie zegarka z kukułką, która już wieki temu zakończyła swój żywot. Rozklekotane wskazówki wskazywały 10:15. Czyżby aż tak zaspała? No, oczywiście. Przecież wczoraj do późnej nocy musiała wysłuchiwać awantur i krzyków dochodzących z sąsiedniego pokoju. Nabrała powietrza w płuca i wypuściła je ze świstem. Za jej plecami pojawił się rozmazany cień. - Coś się stało?- spytała Gloria. Iza odwróciła się i spojrzała na zjawę, której postać nie zdołała przesłonić podrapanych ścian, pleśni i odpadającego tynku. Gloria była wytworem jej wybujałej wyobraźni, a przynajmniej przez jakiś czas tak myślała. Jednak ciemnowłosa dziewczyna o przenikliwym spojrzeniu, otoczona białawą poświatą wydawała się zbyt realna. Iza w przeciągu lat nabrała pewności, że ma do czynienia z duchem. Gloria pojawiła się znikąd, dokładnie osiem lat temu, i sprawiła, że na ustach zagubionej dziewięciolatki, jaką była Iza, znów pojawił się uśmiech. Dziewczyna nigdy o nic nie pytała swojej tajemniczej towarzyszki, gdyż zauważyła, że Gloria unika odpowiedzi. - Nic mi nie jest- odburknęła i powlokła się do kuchni. Mieszkanie, które obecnie zajmowała jej rodzina było niewiele obszerniejsze niż salon średniej wielkości domu. Należało wliczyć w to jeszcze małą, zapyziałą łazienkę i niezbyt pokaźnych rozmiarów kuchnię, do której właśnie zmierzała. Przechodząc przez niewielki pokoik z telewizorem pośrodku, nawet nie zwróciła uwagi na głośne chrapanie, dochodzące ze sfatygowanej kanapy w kolorze wymiocin. Leżał na niej mężczyzna w średnim wieku, łysawy, z ogromnymi workami pod swoimi świńskimi oczami. Od czasu do czasu wydawał z siebie różnego rodzaju nieartykułowane odgłosy. Po podłodze walały się butelki po wódce, puste puszki i niedopałki papierosów. Taki też zapach unosił się w pomieszczeniu. Zapach alkoholu i dymu nikotynowego. Przeszła pośpiesznie tę klitkę, starając się nie nadepnąć na żadną z butelek. Całkiem możliwe, że ojciec jeszcze nie całkiem wytrzeźwiał po wczorajszym. Gdy dotarła wreszcie do kuchni natknęła się na mamę przygotowującą obiad. Miała na sobie zużyty różowy fartuszek, a schludnie upięty kok zdobiły już oznaki siwizny. Odwróciła się i obdarzyła córkę promiennym uśmiechem. -Dzień dobry, kochanie.- Iza przyjrzała się rodzicielce…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Shadow
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…