Wróć do katalogu

Pan Nikt odc.3

Jeszcze straszniejsze przygody Ani. Poznajemy mroczną osobowość Pana Nikt. Przeczytaj a sam zobaczysz, że warto się bać....

ZEFIR, opublikowano , 7 min czytania, 4,1 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

***

- Spójrz Ellion, chyba nasza mała koleżanka się budzi. Wilkołak, którego nazwano Ellionem zaśmiał się gburowato. Byli, bowiem tak znudzeni i zniecierpliwieni czekaniem aż Ania się obudzi, że każdy najmniejszy ruch dziecka przyprawiał ich o ekscytację. Było nawet parę fałszywych alarmów, gdy dziewczyna tylko się przewracała z boku na bok, albo chodziła po pomieszczeniu w czasie snu. Jednakże teraz byli pewni, że się wybudza, bowiem wczoraj wieczorem na jej prawej ręce zaczęła się pojawiać skaza, która z każda godziną robiła się bardziej czerwona. Dzisiaj owa rana była już bardzo widoczna. A Jej twarz stawała się różowo czerwona. - Jesteś całkowicie pewien, że ona nie będzie niczego pamiętać?- Zapytał Ellion patrząc na bezwładne ciało dziewczyny leżące na łóżku pod oknem. - Już ci mówiłem, że tak. Bowiem podczas całkowitej bądź cząstkowej przemianie traci się doszczętnie pamięć. Nie wiesz, kim jesteś, skąd pochodzisz ani nawet jak się tu znalazłeś. Będzie to… Jej drugie, lepsze życie. Zaśmiali się oboje i wpatrywali się nadal w śpiącą niespokojnie Anię. Żaden z nich nie podejrzewał nawet, co się teraz z nią dzieje w czasie snu.

***

- Halo jest tam, kto?? Ania obudziła się kilka dni temu w bardzo dziwnie wyglądającym miejscu. Było całe czarne, gdzie by nie spojrzała widziała tylko mrok. Można by nawet powiedzieć, że nic nie widziała. Wszędzie ciemność. Stała w jednym i tym samym miejscu, gdyż nie mogła się poruszyć. Jakby jakaś nieznana siła przykleiła jej buty do podłoża i przytrzymywałaby się nie ruszała. Tak Ania spędziła najbliższe kilka, kilkanaście dni dopóki monotonnego, czarnego miejsca nie zaczęła zmieniać dziwna kropka. Pojawiła się po prawej stronie. Na początku była wielkości włoskiego orzecha, lecz w miarę upływu czasu powiększała się. A gdy urosła do rozmiarów dużego, dostawczego auta zaczęła oślepiać Anię, gdyż ta była już przyzwyczajona do ciemności. Po jakimś czasie niegdyś mała kropeczka rozprzestrzeniła się na ogromną skalę. Już nie była wielkości orzecha włoskiego, teraz była wszędzie. Na czarnej przestrzeni pomieszczenia zaczęły się pojawiać owe białe punkty. Ania próbowała dotknąć białych kropek, lecz przestraszona zaniechała tego, gdy się okazało, że nie były to tylko zwyczajne punkty; były to dziury. Dziury, które z każdą chwilą zaczęły pochłaniać czarną przestrzeń wokół dziewczynki. Próbowała uciekać, lecz jak zwykle jej buty były przyczepione do podłoża. Białe Coś niczym olbrzymia paszcza pochłonęła w mgnieniu oka ostatnią czarną powłokę, a kawałek gdzie stała Ania zniknął pod białym dywanem razem z nią.

Nie wiedziała jak długo spadała w dół przez jasnoczerwony tunel. Lecz gdy się ocknęła ponownie znajdowała się w białym pokoju bez drzwi i okien; czyli po prostu na pustej przestrzeni. Jedyną nowością w całym jej makabrycznym położeniu było to, że potrafiła się poruszać. Jednakże nic jej z tego nie przyszło. Nie wiedziała, gdzie ma iść. Bała się także poruszyć, gdyż spodziewała się natknąć na jeszcze jedną dziurę. Była tak zmęczona całym tym zajściem, że nie wiedziała, kiedy zasnęła.

Dziwna wibracja wyrwała Anię z niespokojnego snu. Niemal natychmiast ogarnęło ją nieokreślone, dręczące uczucie. Drażniący szmer przypominał jej odgłos targanego papieru i paznokci zgrzytających o tablicę. Podniosła się i zaczęła rozglądać za źródłem męczącego dźwięku. Długo jednak nie musiała szukać, bowiem tuż przed nią jakaś nieznana siła targała białą przestrzeń jak nóż kartkę. Biała kotara rozlatywała się na jej…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych