Wróć do katalogu

Pechowy piątek

Jest to opowiadanie na podstawie jednej lekcji Języka Polskiego.

Lady_Aniks, opublikowano , 3 min czytania, 4,5 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

1. „Pechowy piątek”

Upragniony dzwonek zadzwonił dla uczniów z miejscowego gimnazjum. Wszyscy jak na rozkaz ruszyli ku drzwiom, ale jak zwykle nasz polonista zatrzymał parę osób a dokładnie „Just five” na „pogadankę”. -Panowie, jeśli nadal będziecie mieć mnie w dupie, to ostrzegam będziecie mieli ciepło przed świętami. - mówił stanowczym tonem – Jeśli do poniedziałku nie zobaczę zeszytów uzupełnionych na tip top, to leżycie, jasne? -Jasne - mruknęli chórkiem i opuścili salę. Każdy był wkurzony, lecz wiadomo, że oni mu jeszcze pokażą jaki on jest. -Wal się złamasie – warknął po cichu Dawid, gdy tylko schodził po szkolnych schodach. On jedyny był najbardziej wkurwiony, jeszcze nerwy trzymał na wodzy, ale już prawie a by zrobił coś czego może później by żałował, lecz z nim nigdy nie wiadomo jak to jest. -I jak po polaku? - zagadnął Damian, śmiejąc się tym samym głupkowatym śmiechem co zawsze -Pierdol się! - warknął zły Rafał, mówiąc to usiadł na ławce i cały dyszał ze złości. -Czorny! Nie tym tonem! - powiedział nadal ze śmiechem. -Spadaj wieśniaku, idź do Kęski by Cię wydymał! - powiedział zirytowany Dominik, jemu również zalazł za skórę, ale jemu to chyba najmniej, lecz zawsze tylko ich piątce dostaje się opiernicz. Czasem za coś, ale czasem i za nic, gdyż nasz polonista musi uspokoić własne „widzi mi się”. Do końca dnia szkolnego została jedynie godzina, długa godzina matmy, na której pewnie znowu będą ćwiczyć twierdzenie…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych