Pięc Domen: Tom 2 - Wiatry Zmiany: cz.2
ROZDZIAŁ I: NA GRANICY ISTNIENIA
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Po skutecznym szturmie na posterunek Kruków przy moście nad rzeką Baskir, Matka Karevis z duszą na ramieniu przekroczyła klasztorne bramy Zakonu Miłosierdzia. Zaniepokojona stanem Sebil, przecięła dziedziniec jak pocisk wystrzelony z balisty prosto w drzwi sanktuarium.
Podczas ataku na garnizon mistyczka nagle zerwała połączenie z Lejlą, a magiczna mgła stanowiąca osłonę przed strzałami opadła, pozostawiając Telmian na łasce walońskich łuczników rozstawionych po przeciwnej stronie szerokiego koryta.
Matka wpadła przez wrota głównej katedry z siłą huraganu i pospieszyła w stronę ukrytej kaplicy Arkturosa. Dostęp do świątyni zmiany miała tylko ona i kilka wtajemniczonych mistrzyń, które wtedy przebywały poza zakonem. Po drodze nie odpowiadała na zaczepki zaniepokojonych siostrzyczek, które mijała w pośpiechu, rzucając jedynie zdawkowe uśmiechy i szczątkowe pozdrowienia.
W końcu drzwi do jej prywatnej celi stanęły otworem. Wbiegła do środka, zatrzasnęła skrzydło i z zaklęciem na ustach wkroczyła do biblioteki. Piaskowy portal materializował się niemiłośnie długo, a sekundy rozciągały się w lata oczekiwania.
– Nareszcie! – warknęła nerwowo, gdy rozdarcie w rzeczywistości pozwoliło na bezpieczny przeskok. Zniecierpliwiona pokonała owalną wyrwę w murze i wkroczyła do ciemnej, cichej kaplicy.
Tradycyjne lampiony już dawno wygasły, więc chwyciła podwieszoną na krokwi magiczną latarenkę, zbiegła po stromych schodach i z chyżością geparda pokonała ostatni korytarz dzielący ją od pomieszczenia z posągiem Arkturosa.
Wewnątrz panował półmrok miejscowo rozganiany przez delikatne szarawe światło kandelabrów wypalających astrę zmiany.
Uniosła latarenkę wyżej i oświetliła ołtarz. Srebrzyste piaski spały spokojnie. W powietrzu unosił się dziwny, znajomy zapach – niepokojąco znajomy. Pokierowała wzrok ku podłodze.
*********** Okładkę można sobie zobaczyć pod adresem poniżej:) https://www.wattpad.com/story/348880591-pi%C4%99%C4%87-domen-tom-ii-wiatry-zmiany
Zamarła.
Na kamiennej posadzce dostrzegła ślady zaschniętej krwi rozciągnięte w makabryczną ścieżkę wiodącą za balustradę zdobioną miedziorytem. Serce Mileny zaczęło walić jak oszalałe. Bała się sprawdzić, do czego doprowadzi ją burgundowa wstęga wymazana na zdobnym pawimencie. Przez krótką chwilę stała w bezruchu – nie chciała zobaczyć tego, co uznała za pewnik.
Ciche mruczenie zmąciło ciszę wypełnioną trwogą.
– Na Arkturosa! – oprzytomniała i niemal doskoczyła do miejsca, skąd dochodził stłumiony dźwięk.
Przy krawędzi czary ze srebrzystymi piaskami dostrzegła nieprzytomną Sebil; leżała w zgęstniałej plamie z obeschniętej krwi, obrócona twarzą do ziemi. Jedną rękę trzymała w zastygłym kopczyku magicznego pyłu, który mistyczka zapewne ostatkiem sił przywołała z ołtarza.
Karevis dopadła do przyjaciółki
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil MKP
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…