Pierogi na Tajwanie
Opowiadanie o kolacji na Tajwanie
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Trzy lata temu zostałem zaproszony na Tajwan by oceniać tamtejszych młodych pianistów. Byli to pianiści w wieku od pięciu do dwudziestu pięciu lat. Przesłuchania miały miejsce przez siedem tygodni, codziennie, od ósmej rano do godziny siedemnastej. Po całym dniu mozolnych przesłuchań organizatorzy zabierali mnie zazwyczaj na kolację. Na dzisiejszy wieczór wybrano pierogarnię Xi Mai Lang, mały skromny sklepik z bardzo solidną reputacją. Organizatorzy wysadzili mnie pod restauracją a sami udali się poszukać parkingu. Wszedłem więc do owego lokalu. Moje pojawienie się zostało natychmiast zauważone przez średniego wzrostu krępawą kobietę, może właścicielkę lub żonę właściciela, która, zobaczywszy mnie w drzwiach, wielkimi krokami zbliżała się do mnie, z bardzo napiętym i nieprzyjaznym wyrazem twarzy. Zaczęła bardzo energicznie i
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Arseniusz123
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…