Plac boju
Krótkie opowiadanie o przyjaźni, wojnie i życiu.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Rozległa się seria strzałów. Kilka pocisków pomknęło złocistą strugą ku okopom. Ziemia stęknęła, po raz kolejny raniona przez swe dzieci. Wtem jakaś postać wyjrzała zza pagórka. Widać było tylko chwilowy błysk ognia i kolejne kule, niczym złociste łzy opadły na łono Gai. Rozległ się krzyk. Ofiara. Młody chłopak, pierwszy raz w życiu miał w rękach broń. Nigdy więcej, pierwszy raz i ostatni. Amen. Kolejna seria, tym razem złote smugi tną powietrze niczym ostrze jedwab. Słychać eksplozję, srebrno-czerwony dym przeplatany krzykami niczym mocna lina wzniósł się w niebiosa. Za co? Słychać strzały. Słychać świst ranionej dumy, urażonej ambicji, zaprzepaszczonego młodego życia. Spójrz jak umiera człowieczeństwo. Niebieska smuga racy przeszywa niewzruszone niebo. Zimny i mroczny dotyk śmierci. Pan generał nie obronił. To miało wyglądać inaczej... Wrócimy do domu, prawda? Niektórzy mówią, że zostaniemy tu na zawsze. Ale oni bredzą, to tchórze, prawda? Czemu się nie odzywasz? Co z tobą? Mark? Odpowiedz, proszę... Świst kul... Złote świece. Gwieździste niebo. Piękna dziś noc by umrzeć... ale ja nie chce umierać. Ja już wybrałem. Dawno temu. Przecież to szczytne, walczyć za
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil MaaDmaN
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…