Wróć do katalogu

Planeta 412bis - staroć którą może warto przeczyta

Książka z 79 roku ubiegłego wieku. Jeśli przypadł ci do gustu "Eden" lub "Gateway" to warto żebyś się z nią zapoznał(a).

marcelS, opublikowano , 3 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Planeta 412 Bis – recenzja.

Podobno nie należy sądzić książki po okładce. I bardzo słusznie. Bo opowiadanie Jewgienija Gulakowskiego, nie robi powalającego wrażenia. Ot czytadło, formatu połowy zeszytu. Po grubości sądząc, jakieś marne sto pięćdziesiąt czy dwieście stron. Na okładce jakiś koszmar graficzny który nie do końca wiadomo co ma obrazować. Kosmonautę ? Statek Kosmiczny ? Dziesiątki razy spoglądałem na tę okładkę i zastanawiałem się 'co poeta miał na myśl'. Wrażenie lichości nie znika też od razu po rozpoczęciu czytania. Leci sobie gwiazdolot, myśl socjalistycznej techniki. I nagle się psuje. Trywialne? O dziwo już nie tak bardzo. Awaria, to nie ograny do bólu motyw 'nad naszą wsią przeleciał meteoryt” . To nieznane. Coś z czym nie potrafi poradzić sobie komputer nawigacyjny ani zespoły naprawcze. Coś na tyle obcego że cała ludzka technika daje radę uratować tylko część załogi. I to nie w sprawnej akcji, ale w czymś co przypomina ledwie kontrolowaną katastrofę. Przy okazji pojawia się pierwsza gratka dla miłośników 'nitowanej fantastyki' – styl jest zbliżony do prozy Lema. Dynamika jak w „Niezwyciężonym” lub początkowych scenach „Edenu”. A potem ? Potem siedzą na planecie. To co miało być niezawodnym tworem ludzkiej technologii, okazuje się być z każdym dniem coraz bardziej zawodne. Przedstawiciele elitarnej profesjii – powoli stają się ludźmi…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych