Pokój z Zasłoniętymi Zasłonami
krótkie opowiadnanko o Skrzacie i jego rezydencji
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Pokój Z Zasłoniętymi Zasłonami
1.
Pokój jest nasączony zapachami i dźwiękami. Dziwne głosy, szepty i ciche nawoływania przywodzą na myśl noc w bagiennym lesie. I te mgły... Trochę dziwne, bo dwa Chochliki cichutko posnęły na łóżkach. Tylko światło lampki zaglądające mi pod powieki, i co tam masz dzisiaj? To samo co wczoraj kurwa mać. A co niby miałbym mieć? Może dzisiaj jestem bardziej deszczowy i mniej dramatyczny. Tak, tak, jakiś bardziej ospały i trochę niesmacznie zadowolony. Pewnie ta konsumpcja tak mi przypadła do smaku.
Tak myślę sobie, że tu już dzisiaj rewolucji nie będzie, chochliki przestały przedrabiać nóżkami, nie przekrzykują się już kurczakowatymi głosikami. A ja pośród ich chrapania mam swój własny, osobisty czarno-żółty świat. taki zadymiony zmęczeniem, rezygnacją i pełen jesiennych liści świat. Jeszcze myślę, jakby tutaj coś konstruktywnego zrobić, ale to już tylko taki stwarzanie pozorów, dobrze wiem, że teraz zwałka posuwa się już ku mnie ogromnymi krokami. Łóżeczko? Hmm.... To kuszące, ale już zasypiać? Znowu zdezerterować z posterunku, a comp? Wyłączyć? Może mail przyjdzie, może coś się wydarzy?... Uhhh tak ciężko to wszystko zostawiać... A może jeszcze zagada do mnie Nimfa z Zaczarowanego Brzozowego Lasu? Jeszcze jej nie odpisałem na ostatnią wiadomość, ale zabiła mi ćwieka, nie bardzo wiem co napisać, temu tak się ociągam. Jak zwykle zbyt ostrożny, żeby zaryzykować jakieś konkretne zdanie, czekam, jak potoczy się bieg wydarzeń.
I tak, znowu dałem się ponieść magii, nie mogę się od tego uwolnić.. A czy chcę? Pewnie i tak i nie. A kiedy nie, to mocno czuję, że nie. Tak dogłębnie. A kiedy tak, to w chwilach kaca moralnego, tudzież jakiegoś uroczego, promiennego poranka zachęcającego do takich postanowień.
Zwałka już jest, na korytarzu muza napierdala, fajnie się będzie zasypiać. Aż dziwne, że kładę się spać bez doła, pewno mnie rano dopadnie. Nimfie nie napisałem nic, może mi coś podsunie, jakąś boczną furtkę? Poczekam. Było by pięknie, gdyby przysłała mi wiersz, są piękne... Idę spać, Chochoły chrapią, zaraz do nich dołączę, ciekawe jakie sny przygotowała dla mnie czarodziejka noc.
2.
Nie jest łatwo w dzisiejszych czasach być Skrzatem... Dzisiaj przybrałem postać małego leśnego chłopca i bez większego oporu dałem się zbałamucić znajomemu chochlikowi. Carlos już się całkiem zadomowił w Pokoju Z Zasłoniętymi Zasłonami. Nawet nie pamiętam, kiedy się wprowadził, teraz kręci się po pokoju, oczywiście nie od rana, bo strasznie lubi wylegiwać się rano w łóżku. Tylko merda spod kołderki włochatym koniuszkiem ogonka. Dzisiaj szybko skusił mnie swoim nowym czarem i w pokoju znowu zakrólowała magia. Właściwie to już cały pokój jest we władaniu magii, sam nie wiem ile rzeczy, które w nim widzę jest prawdziwych. Monitor komputera jest idealnie wpasowany w plątaninę korzeni wielkiego, zielonego świerka, a łóżko wysłane jest całe świeżym ptasim puchem o zapachu deszczowych chmur. Oczywiście dla tych, którzy z magią nie mają do czynienia to tylko zabałaganiony, chaotycznie umeblowany pokój. Niektórzy nawet w moich znajomkach Chochlikach widzą kolegów z uczelni. Ja jako skrzat wiadomo, często zmieniam postać, a kolory zmieniam praktycznie cały czas. Dostosowuję się do pogody, dostosowuję się do nastroju, do muzyki... Czasami przybieram naprawdę groźne postaci.
Dzisiaj czar jest dziwny, szybko przestałem igrać z Chochlikami, bo odwiedziły mnie jeszcze dwa, Funio i Funia, przyjechały poeksperymentować z czarami Carlosa. Szybko…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil marcello2
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…