Wróć do katalogu

Ponad czas część kolejna

Dalsze perypetie bohaterów

usia, opublikowano , 6 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Rozdział IV

Był ciepły, letni wieczór. Świerszcze grały swój koncert smyczkowy kryjąc się wśród szumiących liści. Dwoje młodych ludzi siedziało przy ognisku wsłuchując się w drżące odgłosy nocy. - Jak cudownie…- szepnęła Ania delikatnie mrużąc oczy - Tak pięknie wyglądasz w blasku ognia - Piotr mówił również szeptem, jakby bał się spłoszyć chwilę. Delikatnie przysunął się do Ani i objął ją ramieniem. Dziewczyna zadrżała. -Co się stało? Zimno Ci?- Piotr spojrzał na nią z troską -Nie… tylko nie chcę… boję się… - Czego? Przy mnie nic Ci nie grozi, absolutnie nic- bezradne, pełne przerażenia spojrzenie szarozielonych oczu wywarło na Piotrze niesamowite wrażenie. „Zrobiłbym wszystko, byle tylko się nie bała”. Myśl nieśmiało musnęła umysł, ale chłopak nie wypowiedział jej głośno, tylko mocniej przycisnął Anię do siebie, przykrywając ją polarem. Wiedział, że nie powinien naciskać, bo tylko by ją spłoszył. - Nie bój się, jestem przy Tobie. - I zawsze będziesz?- spytała Anna, ledwie słyszalnym szeptem -Tak, zawsze, nigdy Cię nie zostawię. - A jednak zostawiłeś…- rzuciła Anna budząc się w ciemności. – Mówiłeś, że już nigdy nie będę musiała się bać…- drobna łza błysnęła na policzku, po czym natychmiast zniknęła w czeluściach puchowej poduszki. Płakała tak długo, aż zasnęła ponownie, zmęczona nagłym wybuchem. *** Był ciepły, letni wieczór. Świerszcze grały swój koncert smyczkowy kryjąc się wśród szumiących liści. Dwoje młodych ludzi siedziało przy ognisku wsłuchując się w drżące odgłosy nocy. - Jak cudownie…- szepnęła Ania delikatnie mrużąc oczy - Tak pięknie wyglądasz w blasku ognia - Piotr mówił również szeptem, jakby bał się spłoszyć chwilę. Delikatnie przysunął się do Ani i objął ją ramieniem. Dziewczyna zadrżała. -Co się stało? Zimno Ci?- Piotr spojrzał na nią z troską -Nie… tylko nie chcę… boję się… - Czego? Przy mnie nic Ci nie grozi, absolutnie nic- bezradne, pełne przerażenia spojrzenie szarozielonych oczu wywarło na Piotrze niesamowite wrażenie. „Zrobiłbym wszystko, byle tylko się nie bała”. Myśl nieśmiało musnęła umysł, ale chłopak nie wypowiedział jej głośno, tylko mocniej przycisnął Anię do siebie, przykrywając ją polarem. Wiedział, że nie powinien naciskać, bo tylko by ją spłoszył. - Nie bój się, jestem przy Tobie. - I zawsze będziesz?- spytała Anna, ledwie słyszalnym szeptem -Tak, zawsze, nigdy Cię nie zostawię. Piotr ocknął się nagle. Oczy jeszcze piekły od pyłu, głowa bolała, przy czym była niesamowicie ciężka, jakby wykonana z ołowiu, podobnie powieki. Leżał dłuższą chwilę, rozglądając się po pomieszczeniu. Cztery wąskie prycze, nakryte białym płótnem, dwie szafki z mnóstwem szklanych buteleczek, jedno niezbyt szerokie okienko, ot nic imponującego. A jednak było w tym miejscu coś dziwnego, coś co budziło niepokój.…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych