Ponad Wszystkim ... rozdizał 2
Nio, rozdzialik drugi mojego opowiadanka... Prosze, komentujcie, bo nie wiem, czy jest sens robić kolejne części!!
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
ROZDZIAŁ DRUGI
Mój Anioł odszedłszy wczoraj, nie pojawił się... I chociaż cały czas miałam otwarte okno, wyglądałam przez nie z zapłakanymi oczami... Obiecał... Nie dotrzymał słowa... Nie pojawił się... Wtedy go potrzebowałam, ale czuję, iż teraz jego obecność byłaby bardziej kojąca... Dlatego płaczę... nie potrafię już zapomnieć o Karolu ani na chwilę... Spragniona jego dotyku, przytulam się do poduszki... W snach nawiedza mnie jego obraz kroczącego w smugach deszczu... Już zapomnieć nie potrafię... Śmiać się też nie umiem... Nie mówiąc o spokojnym śnie... Śpię 3 godziny... Czekam... Chwytam się każdej nadziei, że jeszcze może się pojawi w oknie... Że cichutko zapuka do moich drzwi... Otacza mnie betonowy Titanic... Czuję, że wraz z nim tonę... opadam na dno rozpaczy i przygnębienia... Z każdym dniem jest gorzej... i chociaż mówią, że czas leczy rany ... ja w to nie wierzę... W moim przypadku jest całkiem inaczej... Śmiać się nie potrafię... Pragnę, by mój Anioł jak najszybciej się pojawił, przyniósł mi na skrzydłach Karola... Tak chcę... Normalnie już nie funkcjonuję... Wyczekuję w ciemnym kącie postaci... Mojego Anioła... Tylko mojego....
Powiedział mi kiedyś, że jest i zawsze będzie... Więc skoro tak, to gdzie on jest teraz??!! ... Moja bezradność sięgnęła granic ... siedziałam na parapecie, wzrok miałam utkwiony w jeden martwy punkt... Ludzie myśleli, że jestem duchem, ponieważ byłam tak pobladła... Nic nie potrafię jeść... nie funkcjonuję już... Pragnę tylko jednego ... zapomnienia... I mojego Anioła... Ach, gdzie teraz jesteś??!!
Wieczorem, kiedy straciłam ostatnie resztki nadziei, postanowiłam skończyć ze sobą... Miałam dość życia... Nie widziałam w nim sensu ... żyłam złudną nadzieją...Teraz postanowiłam zaczerpnąć ukojenia... To była natychmiastowa decyzja ... bardzo podbudowana... Pragnęłam tego z całych sił... Postanowiłam spaść z okna... Polecieć choćby przez moment poczuć się jak mój Anioł... Bez skrzydeł... Cała we łzach... Po prostu spaść... Na samo dno rozpaczy ... zarzekną się samobójstwa !!
Białe mury upadły... Jestem pewna... On nie przyleci... A Karol do mnie nie wróci... Stanęłam na krawędzi... Wychyliłam się lekko za okno, spojrzałam na ruchomą ulicę... Było głośno, każdy się dokądś spieszył... Było mi jakoś lżej... Ale sama nad sobą próbowałam zapanować... Uspokoić swoje zmysły... Bo wszystko sprzeciwiało się przeciwko mnie, całe moje ciało mówiło : nie skacz, n i e s k a c z , n - i - e s - k - a - c - z !!... Ja jednak, uparcie trwałam w swoim postanowieniu... Niebo było atramentowo ... granatowe... Gwiazdy spoglądały
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil noka200400
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…