Wróć do katalogu

Poradnik

czyli jak znaleźć miłość wiosną

Cintre, opublikowano , 6 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Nareszcie nadeszła wiosna – pora miłości. Szkoda tylko, że ja jakoś nigdzie tej miłości nie mogę dostrzec. Na naszych parkowych ławeczkach siedzą młodzi zakochani, ale to żadna nowość, bo oni przesiadują tu przez cały rok. Zresztą nie wiem, czy łączące ich uczucie można nazwać miłością, bo jeszcze nigdy nie widziałem żeby spędzali czas na jakimś innym zajęciu niż całowanie. A wymiana śliny to przecież nie to samo, co wymiana myśli. Ławki skrzypią uginając się pod ich ciężarem, owady bzyczą tuż nad uchem, a ptaki rozgrzewają gardła. Innymi słowy – wiosna. Po błękitnym niebie leniwie przechadzają się białe chmurki. Słońce uśmiecha się radośnie rozrzucając swoje promienie gdzie popadnie, a utkane z kwiatów dywany czynią świat piękniejszym. Ale miłości jak nie było, tak nie ma. A szukałem jej przecież wszędzie. Bezskutecznie. Nawet ten głupi poradnik w niczym mi nie pomógł…

{b}1. Z dziewczyną należy postępować delikatnie. Najważniejsze jest przywitanie. Pokaż wybrance jak bardzo cieszysz się z waszego spotkania.{/b}

Cieszyłem się niesamowicie. Uśmiech nie schodził mi z twarzy już od rana. Randka z Kathi zapowiadała się naprawdę bajecznie. Kath była ode mnie o rok młodsza, miała długie, brązowe włosy i ogromne, niebieskie oczy. Po prostu ideał. Umówiłem się z nią w parku. Kiedy tylko ją zobaczyłem rzuciłem się jej w ramiona i mocno przytuliłem. Wydawała się lekko zniesmaczona, ale nie zwróciłem na to uwagi – byłem za bardzo podekscytowany. Pocałowałem ją w oba policzki i uśmiechnąłem się uroczo. - Hej – wydusiła wreszcie jakby trochę zmieszana. - Witaj – odpowiedziałem – Cześć! Czołem! Salut... - Hej – chyba nie znała zbyt wielu słów. - Siemka! Cześć! Witaj… Witaliśmy się tak przez pół godziny. W końcu Kath nie wytrzymała i po prostu sobie poszła. Chyba nie do końca o to chodziło, ale przecież to była moja pierwsza randka w życiu…

{b}2. Kobiety uwielbiają dostawać upominki. Kup jej duży bukiet kwiatów, a na pewno będzie Twoja.{/b}

No i kolejna katastrofa, ale skąd niby miałem widzieć, że Ami jest uczulona na róże? Cały ranek zrywałem je pieczołowicie w ogródku sąsiada, a teraz kwiatki wylądowały w koszu. Nawet kupiłem sobie kremowe rękawiczki, żeby mi pasowały do stroju. Ja wiem, że wiosną nikt rękawiczek nie nosi, ale przez te różane kolce pokaleczyłem sobie obie dłonie. I wszystko na nic. Ami na widok kwiatów zrobiła się cała czerwona i łzy stanęły jej w oczach. Myślałem, że to ze wzruszenia... Chwilę później dostałem torebką po głowie, a dziewczyna uciekła. I jakby tego jeszcze było mało, sąsiad przyłożył mi łopatą za to, że mu ogródek zniszczyłem. Chrzanić ten gówniany poradnik.

{b}3. Nie mów za dużo o sobie. Pozwól, żeby to dziewczyna opowiedziała Ci o swoim życiu.{/b}

Tym razem obeszło się bez kwiatków i wylewnych powitań. Usiedliśmy w przytulnej kafejce i zamówiliśmy lody. Liza…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych