Porozmawiajmy
Pozwól na to, aby bohaterka podzieliła się z Toba swoją historią...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Stoję na krawędzi, ale nikt tego nie zauważa. Krzyczę, lecz nikt nie słyszy mojego wołania. Robię kolejny krok w przepaść, a oni jeszcze mnie popychają. Skaczę, a oni ... oni nawet nie spojrzeli w dół.
Powinnam byś szczęśliwa. Niby wszystko mam. Ludzie mówią, że zazdroszczą mi takiego poukładanego życia. Ale czy ono jest poukładane? Nie wiem. Dla mnie wszystko już straciło sens. Może mam zbyt wysokie wymagania. Jak myślisz? Na pewno niejedna osoba byłaby na moim miejscu szczęśliwa, ale ja nie! Czegoś ciągle mi brakuje. A problem leży w tym, że nie wiem czego.
Czuję taką pustkę. Wiesz co to znaczy ... pustka? Niby wszystko, a jednak nic. Chciałabym kiedyś wypełnić tę lukę. Tylko czym? Wiesz jak się czuję? Czuję się taka przeźroczysta i bezbarwna, a nikt nie chce wziąć do ręki kredek i mnie pokolorować. Jestem taka małoważna. Co mówisz? Dla Ciebie nie? Tez mi pocieszenie! No dobra, powiedzmy, że dla Ciebie się liczę, ale chyba dla nikogo więcej. Bo widzisz, ja nie wiem czym jest szczęście. Zawsze wiedziałam, że powinnam być szczęśliwa, lecz nigdy nie doświadczyłam tego uczucia. Boję się. Boję się o siebie, bo jak tak dalej będzie, to ja chyba przemienię się w nicość. Wolałabym tego uniknąć, niestety jest już za późno. Nie, wcale bym tego nie chciała, ale co ja mogę poradzić. Nic nie mogę zrobić.
A wszystko zaczęło się tak niewinnie, szesnaście lat temu. Wtedy to pewna, piękna i elegancka kobieta, poczęła śliczne dzieciątko - mnie. Wszyscy moi krewni robili wrażenie zadowolonych z tego faktu, na pewno nie można powiedzieć, że byli specjalnie szczęśliwi. Tak naprawdę to za bardzo nie pamiętam mojej matki i nie mogę przypomnieć sobie3, jak wyglądała. Bardzo rzadko ją widywałam. I tak było od zawsze. Wychowywali mnie całkiem obce osoby. Tak po prostu musiało być . matka musiała przecież zająć się swoimi interesami. A jak nawet już skończyła, to potrzebowała napić się dla relaksu uspokajającego drinka. A ojciec...on nie widział poza sobą, był jeszcze gorszy od niej. Zresztą oboje byli siebie warci. Tak ... byli, ale o tym opowiem Ci później. Nie, nie teraz. Na razie zbyt mocno boli.
Kiedy zaczęłam chodzić do szkoły, wszystko zaczęło się psuc w świecie, który miałam obowiązek uważać za utopię. Ze szkoły odbierała mnie sąsiadka. Zaraz, jak ona miała na imię? Tak, pani Jola. Miała taką ładną, niebieską sukienkę. Ubierała ją zawsze ciepłe, niedzielne popołudnia i brała mnie na krótki spacer. Do tej pory tańczy, ubrana w ten błękit, między drzewami w mojej głowie. Wierzysz mi? Akurat. Ale to nic. Jestem przyzwyczajona do tego, że nikt nie daje wiary moim słowom. Nawet matka.
Koszmar zaczął się gdy miałam dziesięć lat. Wtedy on pierwszy raz przyszedł do mojego pokoju. Nie, nie płaczę. Jestem twarda jak skała. Muszę taka być, żeby się mnie tutaj wszyscy bali. Ja jestem ofiarą? Tak sądzisz? To Twoje zdanie. Tak, mogę mówić dalej. Tak więc, zaczęło się gdy miałam dziesięć lat, potem zdarzało się coraz częściej. Bardzo długo milczałam, wstydziłam się powiedzieć o tym komukolwiek, a wtedy on rósł w siłę. Chciałam z tym wszystkim skończyć. Chciałam skończyć ze sobą. Powiedziałam matce o tym, co robił mi ojciec. Zwróciłam się do niej o pomoc, potrzebowałam jej. Wiesz co ona mi odpowiedziała? Powiedziała, że jeśli chcę kupić
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil yuka
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…