Wróć do katalogu

POTWÓR

Ten Potwór drzemie w każdym z nas, Drodzy Pisarze. Czasami jest głodny i spragniony. Wtedy siadamy i zabieramy się do pracy. Ale gdy jest chory, nie wiemy co robić i z przerażeniem zastanawiamy się co dalej.

gulasz, opublikowano , 5 min czytania, 4,3 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Mój Potwór wstał dzisiaj rano razem ze mną. Przeważnie śpi do dwunastej, podczas gdy ja już od samego rana krzątam się po mieszkaniu, próbując sprzątać i nerwowo skręcać w ustach papierosa, który jeszcze niedawno leżał wypalony do połowy w popielniczce. -Wstawaj, idziemy na zakupy!-wołam do Potwora, ale ten patrzy na mnie jednym okiem i ani przez chwilę nie ma zamiaru ruszyć się z miejsca. Wiem, że ostatnio współpraca z moim Potworem nie wychodzi najlepiej. Ale robię co mogę, bo od niego zależy moje życie. Musimy razem współpracować. Wychodzimy z domu przed dziesiątą, ja trzymam Potwora na smyczy, on rozgląda się dookoła merdając wesoło ogonkiem wielkości sporego banana, zresztą tak samo zakrzywionego. Dzisiaj ma sześć par oczu, dwa pyski z których leci ślina i dziesięć par uszu, o których wolę nawet nie wspominać. Trzy pary włochatych nóg z zakrzywionymi na końcach pazurami raźno prowadzą potwora przed siebie. Jego sierść jest czerwona, czasami zmienia barwę na niebieską, ale przeważnie jest czarny, tak jak moje myśli, gdy mam ochotę kopnąć go w dupę. Podczas stania w kolejce do kasy często obserwuję Potwory innych ludzi. Jest ich bardzo mało, od czasu do czasu jakiś mężczyzna albo kobieta prowadzą swoje pupile na smyczy, ale każdy z nich jest inny, chciałoby się nawet rzec, że każdy z nich został stworzony na inne podobieństwo. Każdego dnia Potwory zmieniają swoją postać.

Siedzę przy biurku i próbuję coś napisać, zacząć jedno zdanie, ale nie potrafię zrobić niczego, niczego, niczego... Ze wściekłością zaglądam do pokoju obok, żeby zobaczyć jak czuje się dzisiaj mój Potwór. Jest chyba skrajnie wyczerpany, bo leży na wznak i ciężko oddycha. Dzisiaj ma lekko fioletową sierść i ogromne bawole rogi, na widok których robi mi się niedobrze. Wychodzę do sklepu po flaszkę wódki.

O tak! Alkohol krąży w moich żyłach, a ja raźno zabieram się do pisania. Wódko pozwól żyć, chciałoby się krzyknąć na całe gardło, ale sąsiedzi już śpią, więc szalone myśli zamykam w sobie i biorę do ust kolejny kieliszek wódki. Cztery strony, pięć, sześć, siedem…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych