Wróć do katalogu

Powojenne zapiski

Moja próba, pierwsza od 3 lat, napisania tekstu literackiego. Daje naprawdę krótki fragment całości, aby nikt się nie zniechęcił i chociaż spróbował się zmierzyć z moimi bazgrołami. Za wszelkie opinie,komentarze, krytykę będę szalenie wdzięczna- będz

Igis, opublikowano , 5 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Przede mną roztaczał się znajomy, listopadowy, aczkolwiek ciepły krajobraz. Zalana zachodzącym Słońcem łąka miała już charakterystyczny złotozielony odcień, jak zawsze. W oddali majaczyła się brzozowa ściana złożona z różnokolorowych liści, skąpane w ostatnim blasku dnia. Rozmaite jak ludzie, jasne- jakby lepsze, czystsze i niewinne, ciemne, nawet brązowe- mroczne jak dusze złych ludzi, zasuszone, jakby wyrwały się prosto z piekła. Dlaczego moje myśli znów zmierzaja tym samym torem, widzę ich tu, odzianych w pasiaste, brudne i workowate łachmany, jak pracują ponad swoje siły. Przenoszą drewno, rąbią je, nad nimi stoją oni, w czarnych, smolistych mundurach oprawcy- brunatne liście to przy nich igraszka. Prawie słyszę jego głos, który odciąga mnie od tego. Przenosi znów w inny, spokojny świat, zabezpiecza i ochrania dając życie. Jednak chłodny, wilgotny wiatr muskający mój policzek, przypomina mi, że tego już nie ma. Nie ma tych ludzi, ludzi z mojego życia. Została tylko pustka i próba budowania swojego życia na nowo. Chwilami wydaje mi się to absurdalne, nigdy nie myślałam o tym co będzie „po”. Chyba nie wielu wierzyło, że „po” nastanie kiedykolwiek, oderwanie się od dotychczasowej egzystencji, było takie nieoczekiwane. A teraz? Po ponad 2 latach znów tu jestem, ale jakże to jest inne… Aż wydaje się snem. Całe życie gdzieś uciekło, wszystko mi zabrano, czego nie budowałam, to bezpowrotnie traciłam i zaczynałam wątpić w sens swych wysiłków. -Będzie się ściemniać- westchnął Staś kierując się do auta stojącego na uboczu sporo oddalonej od nas szosy. Niechętnie oderwałam się od swoich myśli, które przypadkiem zawędrowały za daleko, za idącą postacią. Staś bardzo się zmienił, a ja wciąż widziałam nas takich, jakimi się poznaliśmy. Z każdym razem, gdy nie widziałam jego twarzy zaskakiwała mnie jego postura, głos, sposób poruszania się. Wiele rzeczy zapamiętuję takimi, jakie widziałam je pierwszy raz… Mój przyjaciel dobrze wpasowywał się w ten schemat, teraz zupełnie różnił się od moich wyobrażeń. Sporo wyższy, ubrany w dobrze skrojony…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych