POWRÓT cz. I
Pierwsza część przygód byłego mieszkańca Więzienia Salamandry...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
To był dżdżysty i pochmurny dzień. Typowy dla tej pory roku. Mżyło. Nie wiał wiatr, nie szumiały drzewa ani nie ćwierkały ptaki. Jakby przyroda czekała cierpliwie w ciszy na poprawę pogody. Zdawało się że tego dnia nic nie zakłóci jednostajnego szmeru deszczu. Jednak równo w południe coś się wydarzyło. Ogromne, stare, spiżowe odrzwia Więzienia Salamandry otworzyły się z jękiem. Było to nie lada wydarzenie, bowiem otwierano je jedynie gdy któryś z więźniów miał zostać oswobodzony. Nie działo się to często w cieszącym się najgorszą sławą w całym Dedalur więzieniu. Umieszczano tu jedynie szczególnie groźnych przestępców z bardzo długimi wyrokami. To był jednak TEN dzień. Wszystkie okna więzienia z których widać było bramę zapełniły się zaciekawionymi strażnikami i więźniami. Pierwszy z ciemności ziejącej z otwartej bramy wyłonił się wysoki, smukły mężczyzna w zielonoszarym mundurze Stróża Wyroku. Na pokrytej delikatnymi zmarszczkami twarzy malowała się śmiertelna powaga i spokój. Chwilę po nim z więziennej bramy wyszły trzy kolejne postacie. Dwaj mężczyźni w szarych zbrojach byli strażnikami więziennymi. Nieco z tyłu wlekła się trzecia postać. Zapewne więzień. Nie sposób jednak było domyślić się choćby jego rasy. Był owinięty długą, starą płachtą której poszarpany koniec ciągną się żałośnie po rozmiękłej od wilgoci ziemi. Kimkolwiek był więzień, płachta z pewnością skrywała kogoś wielkiego i dobrze zbudowanego. Sądząc po nienaturalnym wybrzuszeniu na plecach, był on garbaty. Widać było piętno jakie odbił na nim długi pobyt w więzieniu. Postawa i sposób w jaki się poruszał mogły świadczyć o załamaniu i depresji. Za nim wyłoniło się jeszcze trzech strażników uzbrojonych w długie piki. Stróż Wyroków przystaną po chwili i przepisowo obrócił się na lewej pięcie. Na jego twarzy wciąż malował się ten sam niewzruszony spokój i powaga. Stróże Wyroków byli swego rodzaju elitą w królewskich służbach więziennych. Mężczyzna odczekał chwilę by pozostali mogli dojść do niego. Gdy wszyscy już przystanęli, odchrząkną i powiedział poważnym głosem: - Dziś, równo w południe twoja kara zakończyła się Graalu Gothor. Jesteś wolny. Twój król i twoja ojczyzna wybaczają ci winy i na powrót obdarzają swym zaufaniem. Idź i nie czyń więcej zła.- Na chwilę zapadła cisza. Stróż Wyroków spojrzał na jednego ze strażników i dał mu ręką dyskretnie machną ręką. Strażnik skiną głową i zawrócił biegiem do więzienia. Wszyscy stali przez moment w bezruchu. Po chwili strażnik wyłonił się z ciemności bramy, trzymając w ręku sznur do którego najwidoczniej przywiązano coś ciężkiego. Sam już wyszedł z więzienia, jednak to co przywiązane było do sznura wciąż tkwiło zacienionych odrzwiach więzienia. W końcu, z niemałymi oporami, strażnik wyprowadził konia. Nie był to jakiś wspaniały wierzchowiec, czy choćby normalny koń pod siodło. Był to wielki, niezgrabny koń pociągowy. Zaniedbany, ze zmierzwioną sierścią i ubrudzonymi w gnoju kopytami. Rżał nerwowo, opornie dawał się jednak prowadzić strażnikowi. W końcu koń staną przed Stróżem…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil QBA
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…