Wróć do katalogu

Powrót do domu

ciąg dalszy opowiadania pt. "Ucieczka" powrót do normalności po porwaniu jest trudny, w szczególności,gdy za rogiem czyha niebezpieczeństwo

Cami98, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Powrót do domu

Widzę go. Widzę go wszędzie. W snach i w realnym świecie. Jest obecny w mojej głowie. Pamiętam jego twarz bardzo dokładnie. Czy to możliwe? Chyba zaczynam wariować. Otóż nie. To jest prawda. Widzę go na żywo. Siedzi na ławce i czyta książkę. Skąd on się tu wziął? To nie możliwe, przecież go zamknęli. Zwolnili go z aresztu, czy może wyszedł za kaucją? Muszę wrócić do domu i powiedzieć, o wszystkim rodzicom. Nie. To jest zły pomysł. Będą się martwić. Muszę uciekać. Tylko dokąd? Nie znam żadnej, dobrej kryjówki… Przecież już raz udało mi się uciec. Nie chcę przeżywać tego drugi raz. Nie dam rady… Muszę wrócić do mieszkania i spakować potrzebne rzeczy. Wiem, że mam mało czasu do powrotu rodziców. Przecież nie mogą mnie nakryć. Nie zrozumieliby. Pomyśleliby, że im nie ufam. Należy się spieszyć. Podczas pakowania ubrań, muszę też zdążyć napisać list do rodziców. Należą się im słowa wyjaśnienia. Tylko co teraz? Ucieczka to dobry pomysł, ale na jak długo. Tego nie wiem. Boję się. Przez cały ten czas od wyjścia ze szpitala, próbuję zapomnieć. A teraz znowu mam to przeżywać. Muszę być ostrożna. Co będzie jak mnie znajdzie? Z pewnością mnie zabije. On jest nieobliczalny. Miejsce, w którym się ukryłam, jest niedaleko mojej, dawnej szkoły. To opuszczony dom. Nikt w nim nie mieszka. Jest już późno. Jestem zmęczona. W głowie mam mętlik. Wracam wspomnieniami do przeszłości i po chwili niespodziewanie zaczynam płakać. Próbuję zatrzeć i wymazać te okropne obrazy z pamięci, lecz nawet nie wiem kiedy, wyczerpana zasypiam. Budzę się przekonana, że śpię we własnym łóżku, lecz to tylko złudzenie. Staram sobie uzmysłowić, co się stało. Przypominam sobie, co sprawiło, że się tu znalazłam. Rzeczywistość…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych