Wróć do katalogu

Problem

Opowiadanie o przyjaźni.

mateo1995, opublikowano , 5 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Zabrzmiał dzwonek szkolny. Baśka i Aneta dość szybko pojawiły się przy szkolnym sklepiku. Zresztą było to ich ulubione miejsce do spędzania przerw pomiędzy lekcjami. Miały tam także bardzo dobre pole widzenia. Sklepik był ulokowany na końcu korytarza na wprost drzwi wejściowych do szkoły. Dziewczyny widziały wszystko: jak kto się ubiera, z kim chodzi. Pewnego dnia, był to chyba czwartek, między trzecią a czwartą lekcją Aneta nie pojawiła się przy sklepiku. Zdziwiło to Baśkę bardzo, bo przecież pomiędzy tymi lekcjami było najwięcej do opowiadania i plotkowania. Dziewczyna postanowiła poszukać Anety. Znalazła ją bardzo blisko, bo tuż za skrętem w inny korytarz. Ku zdziwieniu Baśki Aneta śmiała się i rozmawiała z innymi dziewczętami. Baśka nie ukrywała złości, twarz jej zmizerniała a na twarzy pojawił się wrogi uśmiech. Baśka podeszła do grona zgromadzonych dziewczyn. - Hej dziewczyny co wy robicie? Aneta... miałaś być przy sklepiku, tak się umawiałyśmy przecież. - Baśka nie dramatyzuj i nie rób scen. - Ja? Sceny jakieś robię? To ty nie przyszłaś na umówione spotkanie pod sklepikiem! - Oj przestań, sklepik mi się znudził... - oznajmiła z dezaprobatą Aneta. Na twarzy Baśki widać było, że zaraz wybuchnie śmiechem albo płaczem. - codziennie widujemy się pod tym sklepikiem, tam już nie ma co robić. Co, będziemy stać jak te dwie idiotki pod sklepikiem plotkując o innych... Bez sensu. - Tak?! Jakoś ci to wcześniej nie było bez sensu... Baśka odwróciła się na pięcie, po czym bardzo zdenerwowana udała się jak najdalej od koleżanki. Szła bardzo zdenerwowana, zdziwiona całą zaistniałą sytuacją, a zarazem przestraszona. Zadawała sobie pytanie: dlaczego? Następnego dnia, rano, dziewczyny nie odzywały się do siebie prawie w ogóle. Zawsze szły do szkoły razem, tym samym chodnikiem, lecz dzisiaj także tym samym chodnikiem tyle, że po dwóch stronach ulicy: jedna z prawej strony druga z lewej. Spoglądały czasem na siebie, ale na tym się cała rozmowa kończyła. W szkole było podobnie. Dziewczyny oddaliły się od siebie. Przyjaźniły się od wielu lat, praktycznie od kołyski. Jednak jak widać nie znały się zbyt dobrze. Nastał czas tortur szkolnych czyli wf z panem Szczepańskim. Był to człowiek o dobrych manierach ale zarazem bardzo surowy i wymagający. Dziewczyny nie lubiły go bardzo. Po 45-cio minutowych torturach wszyscy wyszli z sali gimnastycznej udając się do szatni. Baśka i Aneta były w osobnych szatniach. Baśka wychodząc ze swojej przechodziła akurat obok…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych