Wróć do katalogu

Projekt Awake 2 Rozdział 2

Bohaterowie wyruszają do Rosji, aby odzyskać skradzione wirusy. Co ich tam czeka?

megi115, opublikowano , 9 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

{b}2.{/b} Helikopter z logiem IOCB wylądował na wojskowym lotnisku jakieś dwadzieścia kilometrów od miejscowości Magadan. W pośpiechu wskoczyło z niego troje ludzi w pełnym uzbrojeniu- mężczyzna i dwie kobiety. Ich włosy targał wiatr spowodowany ruchem śmigła maszyny. Ruszyli żwawym, pewnym krokiem w stronę SUV'a i stojącego przy nim mężczyzny w cywilnych ciuchach i okularach przeciwsłonecznych. W miarę jak się zbliżali, byli w stanie dostrzec jego wygląd. Był bardzo wysoki – ponad dwa metry – i miał gęste, jasnobrązowe włosy. Jego dobrze zbudowane, umięśnione ciało niedbale opierało się o auto. - Jona Popow – przedstawił się wyciągając dłoń w stronę mężczyzny. – Wy musicie być legendarną drużyną pierwszą – stwierdził z wyraźnym, rosyjskim akcentem. - Dawid Kopacz. – Odwzajemnił uścisk. – A to moje sławne koleżanki: Wiktoria Olszewska i Sabina Sienkiewicz – przedstawił je akcentując zabawnie słowo "sławne". - Miło mi. – Podał rękę również kobietom. – Chodźcie.– Otwarł drzwi pojazdu. – W środku macie przygotowane ubrania. Nie możecie się tak pokazać w mieście – odparł. - Czemu? – zdziwiło to Wiktorię. - Miejscowi są nieufni wobec obcych, a jeszcze bardziej wobec wojska, zwłaszcza tego z zagranicy – wyjaśnił. – Niestety wy spełniacie wszystkie te warunki. Poza tym podczas licytacji nikt nie może was powiązać z IOCB. - Rozumiem – odparła Wiki. - O której i gdzie rozpoczyna się licytacja? – spytała rzeczowo Sabina. - O dwudziestej drugiej. Czyli – spojrzał na zegarek – mamy jeszcze jakieś trzy godziny. Udamy się do hotelu i wszystko przygotujemy, a jakąś godzinę przed akcją ruszymy na przyjęcie, gdzie odbędzie się licytacja. - W porządku – przyznał Dawid. – Dziewczyny, wy pierwsze. – Wskazał gestem, aby weszły do auta. W środku leżały przygotowane szare koszulki z głębokimi dekoltami i dwie pary jeansów. Wiki i Sabina szybko zrzuciły swoje ciuchy i ubrały nowe nieźle się przy tym gimnastykując, gdyż było tam niewiele miejsca. - Ok. Wsiadajcie – zawołała Wiktoria uchylając okno. Jona zajął miejsce za kierownicą, a Dawid obok niego. Rosjanin odpalił silnik i ruszył w stronę bramy strzeżonej przez dwóch uzbrojonych żołnierzy. Zatrzymał się przy nich i otworzył okno. Wyciągnął nadgarstek, na którym był jego identyfikator, a mężczyzna w mundurze przesunął po nim specjalnym czytnikiem laserowym. Otworzyli bramę, gdy dane zostały wprowadzone do komputera. Kiedy tylko wyjechali na pustą ulice Jona zdjął identyfikator i cisnął go do schowka. - Ściągnijcie swoje identyfikatory – polecił. – Mamy zarezerwowane dwa pokoje w hotelu, jako dwa osobne małżeństwa – odparł i podał im nowe dowody osobiste. - Natasha Williams? – spytała Wiki widząc dziwne imię. - Nie ja wymyślałem. – Wzruszył ramionami Jona. - Ja mam lepsze – zaśmiał się Dawid zapinając jedną ręką koszulę, a drugą trzymając mały prostokąt. – Cezar Williams – odparł akcentując poszczególne sylaby. - A ty Sabina? – spytała Wiki. - Zwyczajnie. Amy Smith – odparła. – Jona? - Ja w miejscach publicznych jestem John Smith – uśmiechnął się. ... Sabina i Wiktoria szykowały się razem w łazience. Blondynka kończyła swój makijaż, a jej koleżanka spinała włosy w misterny kok. Obydwie miały już na sobie suknie wieczorowe. Wiki czarną, bez ramiączek i sięgającą prawie kostek, a była policjantka błękitną, obcisłą i sięgającą połowy ud. Gdy skończyły, stanęły przed ogromnym, zdobionym lustrem. - Świetnie – skwitowała blondynka. – Teraz jeszcze tylko musimy jakoś przemycić broń. - Ja zabieram jedynie nóż – stwierdziła Wiki przypinając przepaskę ze swoim orężem na lewym udzie, gdyż prawe prezentowało swoje wdzięki przy głębokim rozcięciu sukni. - Nie wszyscy mają moce supermena – powiedziała uszczypliwie. - Nie przesadzaj – rzuciła w ogóle niezrażona. – Poczekaj. – Zaczęła szperać w przywiezionej wcześniej walizce i wyjęła małą torebkę pod kolor sukni Sabiny. – Trzymaj. – Podała jej. - Dzięki. – Przyjęła ją z ulgą i schowała do niej podręczny pistolet. Wróciły do pokoju, w którym czekali znudzeni Jona i Dawid. - Nareszcie – odparł Rosjanin, gdy tylko uchyliły się drzwi. – Oh – wyrwało mu się, ujrzawszy Sabinę. – Widzę, że warto było

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych