Wróć do katalogu

Przedszkole Jacusia "Jąkadełko".

Jakby na to nie patrzeć, Jacuś wyszedł na ludzi. Zapraszam...

kamasznik50, opublikowano , 4 min czytania, 4,5 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Dziecko cierpiało na wadę wymowy objawiającą się seplenieniem, złym wymawianiem niektórych spółgłosek, a co gorsze - jąkaniem się. Problem był o tyle złożony, że rodzice chłopca musieli jednocześnie korzystać z porady dwojga specjalistów - logopedy i psychologa dziecięcego. Jacuś w czasie kuracji uczęszczał do przedszkola i trzeba przyznać, że był zdyscyplinowanym i bardzo zdolnym przedszkolaczkiem. Pięknie rysował, malował, a co wszystkich dziwiło - bardzo szybko uczył się wierszy na pamięć. Rodzice malucha, nauczycielska para, byli dumni z postępów jedynaka.

Jak w każdym przedszkolu, tak i w tym nie brakowało okazji do występów z powodu różnych uroczystości.I tu zaczęły się wysokie schody dla małego człowieczka. Podczas gdy Jacek recytował wiersz, jego rówieśnicy tarzali się ze śmiechu, a malec zmykał do kącika, gdzie żałośnie szlochał. Wtedy wychowawczyni brała Jacusia na kolana, głaskała po główce, przytulała i słodziutkim głosem mówiła - "moje kochane jąkadełko, masz cukiereczka od pani". Maluchy jak to maluchy, dalej dokuczały, a co niektóre udawały jąkałów, aby zapracować na cukiereczka. W tej sytuacji przedszkolak sam odsunął się od recytowania, co nie przeszkadzało, by jego prace plastyczne nadal były podziwiane przez grono pedagogiczne, rodziców i starszą grupę przedszkolaków.

Jednego ranka malec oświadczył, że więcej do przedszkola nie pójdzie, bo go pani i dzieci przezywają. Rodzice nie mając wyjścia, odprowadzili synka do wujka mieszkającego w sąsiedztwie. Przecież musieli iść do pracy. Z wujkiem, emerytowanym wojskowym, Jacuś od zawsze miał bardzo dobre relacje. Starszy pan zabierał go na spacer do lasu, wymyślał różne zabawy, najczęściej o tematyce wojennej.Taka sytuacja trwała cały tydzień - rano do…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych