Wróć do katalogu

Przeklęci

Zapraszam chętnych do przeczytania prologu książki '' Przeklęci '', za którą wzięłam się niedawno. Pierwszy raz publikuje moją książkę i mam 14 lat więc proszę o wyrozumiałośc. Każdego kto przeczyta ten rozdział proszę o ocene i k

lisxd15, opublikowano , 5 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Pamiętam dzień kiedy szłam ciemną, cichą i mroczną ulicą. Miałam 12 lat. Wracałam z urodzinowej imprezy przyjaciółki. Był środek listopada. Było już późno. Wiatr hulał i wiał w twarz. Było mi zimno, chociaż miałam na sobie kurtkę, szalik i ciepłe kozaki. Szłam ulicą oświetloną wyłącznie kilkoma lampami, jednak nie dawały one dużego oświetlenia. Bałam się. Szłam zupełnie sama. Nagle poczułam, że pada deszcz. Zaciągnełam kaptur na głowę i szłam dalej szybkim krokiem. Moje ręce zamarzały, więc włożyłam je do kieszeni kurtki. Nagle zobaczyłam, że krzaki koło mnie się poruszyły. Przestraszona przyspieszyłam kroku żałując, że nie idę teraz z moją przyjaciółką. Wtedy na pewno bym się tak nie bała. Nagle usłyszałam jakieś kroki. Przerażona odwróciłam się, jednak nic nie zobaczyłam. Szłam dalej, ale miałam wrażenie, że ktoś za mną idzie. Jednak co się oglądałam nic nie widziałam. Za chwilę znowu usłuszałam kroki. Odwróciłam się, ale dalej nic. Nagle spostrzegłam, że muszę przejśc ulicą bez lamp. Na dodatek był tam duży most, w którym nic nie było widać . Przeraziłam się, modląc się żeby to co ruszało się w krzakach było jakimś psem. Kiedy weszłam na nie oświetloną ulicę poczułam jak ktoś mnie szarpnął za rękę. Zabolało, ale strach był silniejszy od bólu. To nie mógł być pies. - AAA!!!- Zaczęłam krzyczeć , ale ktoś mi zakrył usta ręką. Serce biło mi jak oszalałe, a na skórze poczułam gęsią skórkę. To był człowiek. Poczułam zimny pot na czole. - Spokojnie. To nie będzie bolec.- Szepnął mi do ucha jakiś przeraźliwy zimny głos. Po barwie mogłam rozpoznać , że to kobieta. Zaczęłam się zastanawiać co miała na myśli mówiąc to nie będzie bolec. Miałam ochotę wrzeszczeć , wołac pomocy, błagac , ale miałam zatkane usta. Jednak nie wiem czy i tak byłabym zdolna cokolwiek powiedzieć , bo czułam ogromną gulę w gardle. Oczy mnie zapiekły. Zobaczyłam tylko czarny kształt postaci. Kiedy odzyskałam świadomośc i zmysły zaczęłam się wyrywać kobiecie, ale ona mnie odepchneła. I to z taką siłą, że upadłam na ziemię i zderzyłam się z mostem. Poczułam jak pulsuje mi głowa. Strasznie mnie bolała. Dotknęłam jej ręką i poczułam, że mocno krwawi. Ból był okropny. Czego ona ode mnie chciała? Bałam się jak jeszcze nigdy w życiu. - Lepiej ze mną nie zadzieraj !- Syknęła hałaśliwym i wstrętnym głosem. Jęknełam z bólu i rozpaczy. - Bo źle to się dla ciebie skończy.- Powiedziała oschle. Poczułam, że ścisnęła mnie mocno za…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych