Wróć do katalogu

Przemyślenia egzystencjalne cz. 2 Chłopak na opak

Spojrzenie na zawiłości rodzicielstwa

Nessie, opublikowano , 4 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

W moim poprzednim związku też miewałam problemy z widywaniem się, chociaż to nie było aż 100 kilometrów. Jednak Pan Ex za każdym razem gdy był problem wyżywał się na mnie mimo iż wina ewidentnie nie była moja. Tak więc mi zostało. Gdy On jest nieco zdenerwowany sytuacją, gdy mówi jak mu ciężko jestem gotowa na krzyk i wyzwiska. Za chwilę dopiero uświadamiam sobie że to nie Pan Ex a spokojny, normalny mężczyzna który tak po prostu nie jest. Nerwy mogą puścić nawet stoikowi. Nie mogę więc mieć jakichkolwiek pretensji jeśli zaistniała sytuacja mu się nie podoba. Każdy na Jego miejscu czułby się tak samo - wystawiony, oszukany.

Moi rodzice są “starej daty” więc inaczej patrzą na rzeczy jak dla mnie zwykłe. Pobyt u Niego przez trzy dni wydawał się być sprawą prostą. Nie wiedziałam jak bardzo się mylę. Moje kochane jednostki rodzicielskie nie wyraziły zgody na ten właśnie wyjazd. Czułam się samotna i zagubiona. Poinformowanie Go o tym że nie przyjadę było bardzo trudne. Wiem że nie tego się po mnie spodziewał, chociaż oboje wiedzieliśmy że ten związek do najprostszych nie będzie należał. Stawialiśmy czoła wszystkim problemom aż w końcu nie wytrzymał. Nie dziwię się absolutnie. Chodzi tylko o moich rodziców.

Kłopot jest wtedy gdy ja o coś proszę. Zazwyczaj dostaję odpowiedź “nie”, ale ich serca miękną wprost proporcjonalnie do czasu który poświęcam na błagania. Nie raz musiałam zacząć płakać by coś wymusić. To jest wręcz śmieszne że ja dorosła już kobieta mam takie ograniczenia. Gdy rozwijał się związek z Panem Ex miałam lat 16 i kategorycznie nie mogłam mieć chłopaka. Spotykaliśmy się tylko po kryjomu by nikt nie wiedział. Olewaliśmy zakazy. Czy moi rodzice nic się nie nauczyli? Nie wiedzą tego że jeśli mi zabronią to ja z całych sił będę do tego dążyła? Możliwe że zapomnieli do czego jestem zdolna. Gdy miałam 16 lat moi przyjaciele pocieszali mnie że wszystko się zmieni gdy będę dorosła. Skończyłam 18 lat i nic się nie zmieniło. Jestem odpowiedzialna i…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych