Przeniknąć przestrzeń
Opowiadanie wektorowe
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Przeniknąć przestrzeń, całkowicie nad nią zapanować, stopić się z nią, analizować w ciągu ułamka sekundy wszelkie możliwe proste, które można poprowadzić pomiędzy zawierającymi się w niej punktami, giętkim i sprawnym umysłem wykrzywiać te proste, tworząc najbardziej fantazyjne kształty. Tak, to właśnie stanowiło dla niego pełnię egzystencji, eksplozję własnej świadomości, stanowiło istotę perfekcji, w której chciał się zanurzać. Wytężał wzrok, odzierając z wszelkich tajemnic tę ograniczoną ścianami przestrzeń tak brutalnie, jak gwałciciel odziera swą ofiarę z odzienia. To nieokrzesanie nie pasowało mu do perfekcji, ale w tej właśnie chwili musiał działać gwałtownie. Równie gwałtownie zamazały się podziały między tym, co dynamiczne a tym, co statyczne, bowiem to, co dynamiczne było tylko bodźcem do wykreowania wizji, tak doskonałej, że statycznej w swej doskonałości. Obserwował przestrzeń by wykroić z niej tę cienką nić, tę bezsensownie głupią trajektorię, po której porusza się tak mocno denerwująca go mucha. Choć mucha jest tak głupia, że lata dokoła bez żadnego przemyślanego celu, on ją rozumiał, rozłożył na części program jej działania, bo przecież psychiką tego nazwać nie można. Mucha wcale nie zamierzała usiąść na ścianie, ciągle przecinając przestrzeń na nowe sposoby, ale on wcale nie liczył na to, że usiądzie. To byłoby zbyt naiwne. Wiedział, że doskonałość polega na tym, by mieć plan na wszelkie ewentualności. Bez względu jednak na ewentualność sięgnął po egzemplarz Wiadomości Świdnickich leżący na desce do prasowania. Gazeta otwarta była na stronie, gdzie akurat uśmiechał się jakiś pan, który osiągnął wielki sukces życiowy, projektując wnętrza biur. Pomyślał, że on też zaraz osiągnie sukces, może nie tak wielki jak tamten pan, może nie napiszą o nim w Wiadomościach, ale zawsze będzie mógł o sobie sam napisać. Przygotował egzemplarz prasy lokalnej tak, by miał maksymalnie dużą siłę rażenia i stopił się teraz z tym prymitywnym, nędznym umysłem muchy. Gdyby mu się teraz nie powiodło, zaprzeczałoby to całej
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil lunarglow
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…