Wróć do katalogu

Przerażony królik i dyndający fiut cz2

Dyndającego fiuta ciąg dalszy. Kochankowie przyłapani. Co teraz będzie? Kto pierwszy krzyknie? Kto pierwszy zleje się ze strachu???

Vance, opublikowano , 5 min czytania, 4,7 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Poprzednia część skończyła się sytuacją podbramkową, a raczej podłóżkową dla Svena i Debby. Kobieta zaprasza kochanka do siebie. Jest dobrze. Jest miło. Jest przyjemnie. Aż... _____________________________________________________

Przerażony królik i dyndający fiut cz2

Zatracili się w sobie całkowicie. On zagłębiony w źródle jej przyjemności, ona w ekstazie, nieświadomie trzymając go mocno za włosy, ciągnąc, szarpiąc, szepcąc, krzycząc jego imię. To się stało nagle. - Cześć kochanie, wróciłem do domu.

3.

Craig, ubrany dokładnie tak samo, jak dwie godziny temu, gdy żegnała go w drzwiach jego przyszła była żona, przeciskał się niemrawo przez okno. Sprane jeansy, błękitna koszula, kamizelka z łaciatej skóry i pobrudzone krowim gównem buty. Jedyną różnicą był pan czterdziestkapiątka, z pełnym sześciokomorowym bębenkiem i lufą jak kanał La’ Manche, wymierzony prosto w tors nagiego mężczyzny. Debby krzyknęła. Sven także. O wiele donośniej. - Cześć Sven. Coś mi mówi, że tym razem nie jesteś tu po to, by naprawić mój samochód. Sven był mechanikiem Craiga. Obaj często śmiali się, że jego grat wchłonął już równowartość trzech swoich nowych odpowiedników. - Często powtarzałeś, że mam cudowną żonę i że mi ją kiedyś podkradniesz – Odciągnął kurek – Cóż, myślałem, że to żart. Sven wyleciał z łóżka jak oparzony. Craig zauważył, że całym tym rozgardiaszu, facet nie zdążył zdjąć skarpetek. Wyglądał jak przerażony królik w szarych skarpetkach. Z dyndającym fiutem. Gdyby sytuacja przedstawiała się inaczej, ten widok byłby naprawdę przekomiczny. Ale sytuacja nie przedstawiała się inaczej. - Craig! Na miłość boską, dzięki, że przyszedłeś – krzyknęła Debby, jednocześnie przykrywając się prześcieradłem. – Ten facet chciał… - Zgwałcić cię? – zapytał miękko, nadal celując prosto w jej kochanka. – Musiał być na serio dobry, bo ani razu nie krzyknęłaś „gwałcą”. Nie, Sven? Nieźle się drze, co? Przyznam, że jak ja ją rżnę jest o wiele cichsza. Po prostu, daje dupy. Co ty takiego robisz, że tobie daje o wiele więcej? - Nie, Craig, nie rozumiesz, on mógł… - zaczęła Debby, ale nie skończyła. Najwyraźniej nie wiedziała, co on mógł.

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych