PRZYJACIÓŁKA.
Krótka rozmowa w dwóch odsłonach z przyjaciółką - powierniczką.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
PRZYJACIÓŁKA.
-Witaj, piękna! -Chcesz czegoś? -Dlaczego? -No bo tak od razu słodko przywaliłeś. -Chciałem być miły. -Znaczy, czegoś chcesz. -Chciałem być miły nie dlatego, że czegoś chcę, tylko...no, po prostu chciałem być miły... -Ale zwykle miły zaczynasz być później, a dzisiaj tak od razu...Coś mi tu nie gra. Lepiej powiedz, czego chcesz i będziemy to mieli z głowy. -Wcale nie chciałem, ale jeśli nalegasz...chciałbym, żebyś była dziewczyną, z którą spotykam się na pierwszej randce. -To nie będzie łatwe... -Dlaczego? -Bo żadna dziewczyna by się z tobą nie spotkała. -Nie bądź niemiła... -Jestem szczera, przecież to cenisz. Każda, która by cię zobaczyła, uciekłaby, nie przyznając się, że była z tobą umówiona. -Ale dlaczego?? -Jak to dlaczego? Kiedy ostatni raz patrzyłeś w lustro? -No, nie pamiętam... -Przetłuszczone strąki na głowie, pryszcz pryszczem pogania, zalęknione spojrzenie, brudny kołnierzyk i smród spod pach...wystarczy? -Smrodu w lustrze bym nie zobaczył... -Dodałam od siebie, bo czuję... -No, dobrze. W takim razie wyobraź sobie że mam bujne, pachnące dobrym szamponem włosy, żadnego pryszcza, ubranie wprost z chemicznej pralni, że pachnę Adidasem i mam śmiałe spojrzenie. -Dużo ode mnie wymagasz, ale powiedzmy, że moja wyobraźnia to dźwignie...Co dalej? -No, przychodzisz na takie spotkanie, ja się z tobą witam, ty ze mną i zaczynamy rozmawiać... -Będziesz mówił jak ten prawdziwy, czy jak ten wymyślony? -Nie rozumiem... -No, przecież mówię po polsku...Jeśli będziesz sobą, to zaczniesz odstawiać drętwą gadkę albo się prawie nie odezwiesz, a jeśli będziesz tym gościem pachnącym Adidasem z bujną, najlepiej blond, czupryną, będziesz nawijał z klasą, sypiąc komplementami jak z rękawa... -Ale ja przecież nie potrafię nawijać... -No, właśnie. To po jaką cholerę kazałeś mi wysilać wyobraźnię... -Bo powiedziałaś, że żadna dziewczyna by się ze mną... -Powiedziałam, że to nie będzie łatwe, ale nie niemożliwe! -To spróbować jako ja? -No, próbuj. -Cześć, mam na imię Jasiek, a ty? -A ja Pierzyna! Co ty z tym Jaśkiem??! -No, przecież wiesz, że tak mam na imię... -Nie! Masz na imię Jan, a że wszyscy wołają na ciebie Jasiek to nie moja wina. Dla mnie
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Jack17
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…