Ptak okryty lodem - Rozdział I
Warszawa 1940 r. Rozdział I kontrowersyjnej opowieści o układzie łączącym siedemnastoletniego Kamila z jednym z "zachodnich diabłów".
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Warszawa 1940r.
Czemu zawsze po przebudzeniu ogarniało go to przerażające uczucie? Jakby tysiące niewidzialnych sznurów oplatało się wokół jego duszy usilnie przykuwając ją do ciala. Więzy pętały mu ręce, tak aby nie mógł już tworzyć. Niewidoczne pętle zaciskały się na jego gradle, uniemożliwiając mowę. Skrzydła regularnie podcinane z nie lada okrucieństwem, zatracały swoją pierwotną funkcję...Jedynie umysł i serce pozostawało niezmienne. Nie mógł wedle własnych potrzeb latać, tańczyć, tworzyć i śpiewać. To wszystko dało się robić, ale jedynie w ilości bardzo ograniczonej. W krótkich, przelotnych chwilach dających namiastkę szczęścia, nadziei, wolności. To nie wystarczało. Nie był to typ człowieka cieszącego się drobnostkami. Żył momentami, które dawały mu ową namiastkę. Momentami w których skrzydła mogły się rozwinąć. W przeważających momentach szarej codzienności przepełnionej smrodem zatłoczonych ulic, nadmiarem ciężkiej pracy i widokiem twarzy przemęczonych tłumów nie był w stanie odnaleźć chociaż kszty uroku. Znał wielu ludzi o słomianym zapele, ekscytujących się byle czym i śmiejących z błachych powodów. On był inny. Patrzył na świat dość sceptycznie, lecz gdy już podjął się jakiegoś wyzwania, gotów był całkowicie się w nie zaangażować. Całe życie bujał w obłokach. Intensywnie analizował przeszłość, przyszłość i teraźniejszość, wyobrażając sobie różne scenariusze. Jak wariat wczuwał się w bohaterów przeczytanych książek, by sterując nimi w myślach przeżywać przygody, odmieniać losy, walczyć nad wyraz skutecznie i zakochiwać się. Nie znosił myśleć o codzienności. Nawet jadąc tramwajem spokojnie analizował słowa nowej piosenki czy melodię nadajacą się na refren kolejnego dzieła. Zabawa w nieprzeciętnego artystę, wojownika, żołnierza skutecznie wypełniała jego głowę, podczas gdy inni godzinami rozpamiętywali raptowny wzrost cen żywności i biletów tramwajowych. Nigdy nie czuł do końca samego siebie. Chęć bycia kimś wielkim niejednokronie obdarowywała go odwagą i deteremniacją. Marzył, by wypełnić czymś nieznaną pustkę, którą czuł wewnątrz siebie. Tęsknił za czymś, czego nie potrafił zdefiniować.
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Rivsuke
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…