Wróć do katalogu

Puszcza - początek

Wstęp do opowiadania, które być może powstanie...

Selene, opublikowano , 4 min czytania, 4,7 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Blade spojrzenie księżyca sączyło się wśród listowia, znacząc smugą trop łodzi. Rytmiczny plusk, tworzony przez zderzenie wioseł i wody, dziwnie harmonizował z muzyką świerszczy. Nie wiał wiatr. Nie odzywał się ani jeden ptak. Tylko cienie przesuwały się w ciemności po kształtach zranionej ziemi. Restor skulił się, skryty pośród krzewów i – bojąc się głośniej odetchnąć – obserwował łódź. Pot spływał mu na oczy, długie włosy już dawno namokły od wilgoci, w brodę uwikłały się drobne listki. Łódź naznaczało słabe światło latarni umocowanej na dziobie. Postacie skrywał jeden z nieodłącznych cieni i Restor nie mógł bliżej określić, do kogo należały. Gdy obiekt zniknął już w bladoniebieskiej mgle, napięcie minęło i usiadł na mokrej od dżdżu ściółce leśnej. Jego oddech był szybki i świszczący, serce waliło jako młot. Gdzieś zagubiona ryba zahaczyła płetwą o powierzchnię wody. Natychmiast zastygł w nasłuchiwaniu. Całkowita cisza napełniała go zgrozą i przeczuciem, że coś nieoczekiwanego niechybnie się stanie. Wstał i z wolna ruszył przed siebie, kulejąc od zranionej stopy. Oglądał się za siebie za każdym razem, ilekroć zdawało mu się, że słyszy szelest, szmer. Istotnie, cisza była tylko pozorem. Natura w zmowie z nocą żywo szeptała swoje uwagi i obserwacje o przybyszu, który pojawił się tu znikąd i teraz tak pokracznie zatapiał się w jej świecie. Co chwilę weryfikowała jego ułomności i niedoskonałości dziwiąc się, co on jeszcze tutaj robi. Niezmiernie alterowało ją, jak to się stało, że on jeszcze żyje. Ze swych rozterek zwierzała się księżycowi, który w milczeniu podzielał jej myśli. Tymczasem Restor przemierzał dziki busz i nurzał się w…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych