Wróć do katalogu

Równowaga w korporacji

Zgodnie z definicją ze Słownika Języka Polskiego " 1. spokój i opanowanie; 2. stabilny układ jakichś przeciwstawnych sił; stan ciała, w którym działające na nie siły wzajemnie się znoszą "

Yenaish, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

z moich badań nad słownictwem i słowotwórstwem wynika, że coś takiego nie istnieje i nie ma racji bytu. Chociaż, muszę się przyznać że bardzo się starałam aby takiego „stwora znaleźć”. Znalezienie go dałoby mi poczucie, iż zmiany na lepsze są możliwe. Równowaga polega na……zachowaniu równowagi ( jakie to proste!;)) we wszystkich dziedzinach życia. Niestety hasło „dziedziny życia” nie mieści się w haśle „korporacja”. Wręcz powiedziałabym, że są to dwa magnesy o odmiennych ładunkach odpychające się wszystkimi możliwymi sposobami, aby nawet się nie zbliżyć do siebie. Korporacja nie istnieje i nie działa w naszym życiu, tylko my działamy w jej świecie. W pięknych szklanych biurowcach, będących uosobieniem pieniędzy, nowoczesności i postępu, obraz braci Wachowskich nabiera sensu i wręcz boleśnie materialnych kształtów. W tym wyobrażeniu postępu, ja malutka osóbka siedzę sobie przy biurku, na przysługujących mi 1,5 m2 ( i ani centymetra więcej!) i patrze na wszystkich dookoła, niekiedy z poczuciem iż takie obserwacje doprowadzą mnie do odkrycia wielkiej tajemnicy wszechświata. Bezkonkurencyjnie moją uwagę przyciąga mój współpracownik, plasujący się w przedziale – cwaniaki itp.. Osobnik płci męskiej, zwany rozkosznie Andy – Tabelką, lat około 50, siwy i do tego łysiejący. Wydający co jakiś czas z siebie niekontrolowane chichoty, czym utwierdza mnie w przekonaniu, że nie koniecznie wszystko ma po kolei pod kopułą. Osobnik ten, ma ogromne poczucie własnej wartości, wiedzy i nieomylności. Jego ego jest wielkości matki Ameryki. Uważa się za autorytet w kwestii motoryzacji. A żeby mu ten autorytet nie uciekł na zmarnowanym według niego czasie w pracy, całe 8 godzin potrafi przesiedzieć na stronach internetowych, śledząc przez googla wszystkie nowości, mówiące o autach, bądź zaciekle dyskutować w tym temacie przez telefon. Przy czym tym co uda mu

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych